Nauka od najmłodszych lat
Aktorka przyznaje, że starała się nie wyręczać synów i jak najszybciej zachęcać ich do samodzielności. - Wydaje mi się, że robiłam to intuicyjnie od samego początku. Nie sadzałam ich, tylko czekałam, aż oni sami to zrobią. Potem były wspólnie robione kanapki, przygotowywanie posiłków czy nauka segregowania ubrań do prania. Takimi małymi kroczkami - wspomina Aneta Zając.
- Dziś mają 16 lat i potrafią zrobić pranie, opróżnić zmywarkę, zrobić zakupy. Są, moim zdaniem, samodzielni - dodaje.
Wspólna odpowiedzialność
Bliźniacy Anety Zając znają wartość tego, że sami biorą udział w codziennym życiu domu i mają własne zadania. - Zawsze tłumaczyłam im, że oni też mieszkają w tym mieszkaniu i korzystają z tych wszystkich rzeczy, więc każdy musi mieć swoją część obowiązków. Dzięki temu w przyszłości będzie im po prostu łatwiej: potrafią ugotować coś czy posprzątać po sobie - mówi aktorka.
Wyświetl ten post na Instagramie
Rodzic w nowej roli
Aneta Zając przyznaje, że usamodzielnianie się synów wymagało zmiany od niej samej. - Musiałam nauczyć się odpuszczać potrzebę kontrolowania wszystkiego i bycia perfekcyjną. Dziecko inaczej się nie nauczy. Trzeba mu po prostu pozwolić - mówi.
Jak dodaje, ta metoda wymaga od rodziców zaufania. - Kiedy wyjeżdżają na obozy, mam poczucie, że naprawdę sobie radzą. Zaczęli czerpać przyjemność z tego, że są bez opieki mamy, więc wzięli na siebie większą odpowiedzialność za swoje decyzje i zachowanie - dodaje z dumą.
Samodzielność krok po kroku
O tym, jak wspierać dzieci w rozwoju, Bartosz Kwiatek rozmawia z gośćmi nowego odcinka programu „Jesteśmy dla dzieci”.
Widzowie mogą się przekonać, jak samodzielności uczą się uczestnicy obozów sportowych i warsztatów kulinarnych dla dzieci. W programie także historia Karola, czteroletniego podopiecznego Fundacji Polsat, który dzięki intensywnej rehabilitacji robi kolejne ważne postępy. „Jesteśmy dla dzieci” w sobotę, 27 czerwca o godz. 9:05 w TV4.
„Pierwsza miłość” jesienią 2026 roku w Polsacie.