2026-06-25

Zaskakujące plany. Na to idą czeki z programu „Milionerzy”

Teleturniej Polsatu bardzo pomaga szybko się wzbogacić, a uczestnicy rozpoczynają grę z konkretnymi celami. Gdy prowadzący teleturniej dopytuje ich, na co przeznaczą zdobyte pieniądze, sam bywa zdumiony ich odpowiedziami. Wyobraźnia uczestników nie zna granic! Poznaj najskrytsze marzenia, jakie zostały wypowiedziane w programie „Milionerzy”.

Wehikuł czasu to byłby cud

Małgorzata Wojtunik, dziennikarka międzynarodowej agencji informacyjnej, podczas rozmowy z Hubertem Urbańskim zdradziła, że jeżeli uda jej się osiągnąć drugi próg gwarantowany, czyli 50 tysięcy złotych, zrealizuje swoją podróż marzeń. Jak tłumaczyła, polegałaby ona na... podwójnym przeżyciu nocy sylwestrowej.

- 31 grudnia polecieć do Australii i Nowej Zelandii, przywitać Nowy Rok w Auckland. Posurfować tam przy okazji, a potem wsiąść w samolot na Hawaje i przywitać Nowy Rok z kolejnymi falami. Taki jest plan - stwierdziła, nie kryjąc dumy ze swojego pomysłu. - Jesteś tego pewna? Dwa sylwestry naraz? - zapytał zaintrygowany prowadzący. - Przedłużasz sobie rok o kolejny dzień, więc jeżeli masz bardzo dobry, to możesz go sobie wydłużyć - odpowiedziała pewna siebie pani Małgorzata. Uczestniczka ostatecznie wyszła ze studia z czekiem na 50 tysięcy złotych, więc wszystko przed nią!

Amerykański sen

Mieszkaniec Gdańska, Piotr Urbaszek, dyrektor operacyjny firmy kosmetycznej, stwierdził, że swoją wygraną chętnie przeznaczyłby na wyjątkową podróż z narzeczoną. - Przejażdżka Harleyem z zachodu na wschód Stanów Zjednoczonych - sprecyzował. - Bogusiu, a wiesz o tych planach? - zapytał gospodarz „Milionerów” obecną na widowni wybrankę zawodnika. Kobieta potwierdziła, zaznaczając jednak, że nie ma prawa jazdy na motocykl. - Siedzę z tyłu. Jest bardzo wygodnie - wyjaśniła. - Musisz go kochać, jeśli chcesz od zachodu na wschód przesiedzieć za nim na siodełku - podsumował Hubert Urbański.

Gracz z Trójmiasta odpowiedział nieprawidłowo na pytanie za 75 tysięcy złotych, wygrywając 50 tysięcy z drugiego progu gwarantowanego. - Nie udało się, ale i tak słyszę dźwięk tego dwucylindrowego silnika przemierzającego z zachodu na wschód, z Bogusią, bo za te pieniądze można też zorganizować fajną wycieczkę - powiedział na pożegnanie prowadzący. - Na pewno coś się uda - potwierdził pan Piotr. 

Milionerka na zbyt dużym metrażu

Druga w historii Polsatu zwyciężczyni „Milionerów” zaskoczyła widzów nie tylko bardzo odważną grą, ale również swoim niezwykłym marzeniem. Choć po osiągnięciu drugiego progu gwarantowanego planowała wymienić samochód, jej głównym celem była zmiana lokum... na mniejsze. Skąd taka decyzja? Kobieta postanowiła przedłożyć potrzeby bliskich nad swoją wygodę, chcąc wesprzeć syna i córkę w zdobyciu ich własnego kąta.

Z tym większą radością Hubert Urbański wręczył Warszawiance czek na główną wygraną. - Ty odważna kobieto! Tak się wygrywa milion złotych. To jest przykładna odwaga, wiedza, intuicja i wszystko naraz - podsumował prowadzący. 

Gdzie Europa styka się z Azją

Michał Kuszneruk, pracujący na co dzień jako weterynarz, postanowił, że wygraną przeznaczy na spełnienie obietnicy złożonej małżonce. Jakiej? - Obiecałem, że zabiorę ją i dzieci do Stambułu - odpowiedział uczestnik. Zaciekawiony gospodarz dopytywał o powód. - Podczas wyjazdu z programu Erasmus do Turcji tamtejsza kultura na tyle mnie urzekła, że postanowiłem za wszelką cenę pokazać ten kraj żonie - wyjaśnił, chwaląc się podstawową znajomością języka tureckiego.

Czek na 50 tysięcy złotych, który otrzymał mieszkaniec Węgrowa, to z pewnością kwota pozwalająca na zabranie rodziny nad Bosfor.

Bez wyjątków

Aspiracje mieszkańca Milanówka również wiążą się z podróżami. Dawid Sindrewicz, specjalista do spraw mediów, zdradził w rozmowie z Hubertem Urbańskim, że odwiedził już ponad osiemdziesiąt krajów. Dodał też, że to nie jest jego ostatnie słowo i wciąż ma apetyt na więcej! - Gdzie było najfajniej? - zapytał prowadzący. - Na pewno w Argentynie. Samo Buenos Aires to magiczne miejsce, w którym można spędzić kilka tygodni - stwierdził uczestnik.

Jaki jest jego główny cel? Chciałby zwiedzić wszystkie państwa na świecie. - To marzenie z dzieciństwa, które staram się powoli, ale konsekwentnie realizować - tłumaczył w telewizyjnym studiu. Nie omieszkał przy tym zaprosić Huberta Urbańskiego na... jacht, który zamierzał kupić za wygrany w programie milion. Ostatecznie pan Dawid zakończył grę z czekiem na 50 tysięcy złotych, co z pewnością stanowi świetny kapitał początkowy na realizację tych celów.

Pomalować swój świat

Na co swoją wygraną zamierza przeznaczyć Agata Weryszko? Specjalistka do spraw marketingu pragnie wyremontować dom w Górach Sowich. - Czy 50 tysięcy złotych to znaczący wkład w fundusz remontowy? - zapytał Hubert Urbański. - Tak, ponieważ większość prac planuję wykonać sama - przyznała odważnie uczestniczka.

- Ale chodzi przede wszystkim o to, że na co dzień maluję i bardzo chciałabym pokryć ściany w domu freskami. Namalować sobie las świerkowy czy brzozy... - dodała. Zawodniczka osiągnęła swój cel, a niewiele brakowało, żeby wygrała aż 250 tysięcy złotych! Błędna odpowiedź nie przekreśliła jednak jej marzeń, ponieważ kwota z drugiego progu gwarantowanego też pozwala na modernizację jej własnych czterech kątów.

Szczęściu można dopomóc

A czy ty masz marzenie, które cały czas czeka na realizację? Spróbuj swoich sił w studiu „Milionerów”. Trwają castingi do teleturnieju. WYPEŁNIJ ZGŁOSZENIE.

Sprawdź REGULAMIN CASTINGU.

  

Nowe odcinki programu Milionerzy wkrótce w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat