2026-06-24

Marcin Miller i związki z mafią. „Jeździłem z Pershingiem”

Ponad trzy dekady na scenie, masa przebojów i historie, które dziś brzmią wręcz nieprawdopodobnie. W rozmowie z Dominikiem Pajewskim artysta wraca pamięcią do lat 90., mówi o znajomościach ze środowiskiem gangsterskim, zmianach w branży muzycznej oraz o dystansie, którego nauczył się przez lata.

Szczere wyznanie

Gościem drugiego odcinka podcastu „Bez playbacku” jest Marcin Miller. Wokalista zespołu Boys opowiada o początkach swojej kariery i realiach, w których rozwijała się scena disco polo świeżo po transformacji ustrojowej. Muzyk nie unika również tematów związanych z osobami, które w tamtym czasie odgrywały znaczącą rolę w polskim półświatku.

- No ja ich znałem. Nawet to kiedyś powiedziałem, że znałem Pershinga i z nim w samochodzie jeździłem po Warszawie. Były takie czasy, że miałem jakiś samochód, mówiłem chłopakom, że muszę go ubezpieczyć, to słyszałem: „Po co ubezpieczać? Daj mi go na tydzień, pojeżdżę po Warszawie i już” - mówi szczerze w rozmowie.

Artysta podkreśla, że nie zamierza ukrywać swojej przeszłości ani udawać, że takie relacje nie istniały. - Nie uciekam od tego, bo znałem tych ludzi. I jedną, i drugą stronę. I pruszkowskich, i wołomińskich w tamtych latach. U jednych grałem na imprezach, u drugich na weselach - przyznaje.

Szacunek wypracowany przez lata

W wywiadzie nie brakuje również refleksji dotyczących pozycji disco polo w polskiej branży muzycznej. Marcin Miller otwarcie mówi o tym, że kiedyś reakcje części środowiska muzycznego potrafiły go dotknąć, jednak z czasem zrozumiał, że trzeba skupiać się wyłącznie na swojej pracy.

- Nauczyłem się nie komentować, nie patrzeć na innych, mam odwagę. Jest kolej zespołu Boys, wychodzę i robię swoje. Kiedyś się wstydziłem, zdystansowane reakcje innych artystów podcinały skrzydła. Teraz już się tym nie przejmuję - zaznacza.

Podczas rozmowy pojawia się także temat doświadczeń i życiowych lekcji. Lider Boys na chłodno patrzy obecnie zarówno na sukcesy, jak i potknięcia. - Ja lubię pokazywać jakieś błędy, które popełniałem, to jest fajne. Człowiek uczy się na błędach całe życie. Mam duży dystans do siebie, nauczyłem się tego - podkreśla.

W odcinku nie zabrakło również rozmowy o programie „Disco Star”, którego Marcin Miller jest jurorem, współpracy z przedstawicielami sceny hip-hopowej oraz zmianach, jakie przez ostatnie dekady zaszły na polskim rynku muzycznym.

Przekrojowo o muzyce

„Bez playbacku” to podcast, w którym artyści opowiadają nie tylko o swojej twórczości, ale również o doświadczeniach, które wpłynęły na ich zawodową i osobistą drogę. W formacie nie ma miejsca na gatunkowe podziały czy szufladkowanie. Najważniejszy jest człowiek, jego historia oraz sposób, w jaki postrzega swoją twórczość. Każdy odcinek to próba dotarcia do źródeł inspiracji, motywacji i emocji, które towarzyszą procesowi tworzenia muzyki.

Program publikowany jest co tydzień, w czwartki. Rozmowy „Bez playbacku” są dostępne we wszystkich pakietach Polsat Box Go oraz w serwisie YouTube.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat