Niezastąpiona improwizatorka
Joanna Kołaczkowska to artystka, której charakterystyczny, pełen niewymuszonego ciepła i nieszablonowości humor przez lata bawił miłośników kabaretów, w których występowała, między innymi Potem oraz Hrabi. Widzowie Polsatu wielokrotnie mogli oglądać ją na antenie stacji w improwizowanej parodii opery mydlanej „Spadkobiercy”, w programie „Kabaret na żywo” czy podczas Sopockiej Nocy Kabaretowej.
17 lipca 2025 roku do całego środowiska satyrycznego oraz fanów artystki dotarła smutna wiadomość - artystka zmarła po ciężkiej chorobie nowotworowej.
Na zawsze w ich sercach
Niemal rok po odejściu Joanny Kołaczkowskiej jej koledzy z kabaretu Hrabi wspomnieli ją w specjalnym wpisie. Zaznaczyli, że 22 czerwca świętowałaby swoje 60. urodziny. „Bardzo nam Ciebie brakuje. Ale uczymy się żyć dalej” - można przeczytać na facebookowym profilu grupy.
Dariusz Kamys, Tomasz Majer i Łukasz Pietsch w dalszym ciągu są aktywni na kabaretowej scenie, a inspiracją niezmiennie pozostaje dla nich ich koleżanka. „Uczymy się na nowo wypełniać garderobę śmiechem. Jeszcze ostrożnie, jeszcze trochę nieśmiało. Coraz częściej jednak łapiemy się na tym, że w tym śmiechu jest też coś od Ciebie” - dodają.
Wpis kończą, odnosząc się do 60. rocznicy urodzin Joanny Kołaczkowskiej. „Dziś, zamiast smutku, chcemy wznieść toast za wszystkie chwile, które dzięki Tobie stały się piękniejsze. Za Ciebie, Aśka. I za ten śmiech, który wciąż z nami jest” - zaznaczają.
„Niepożegnalna Joanna Kołaczkowska” - oglądaj: