2026-06-19

„Państwo w Państwie” - odcinek 617, na żywo 21 czerwca

W sprawie Mai Kowalskiej z Mławy zapada jedno rozstrzygnięcie za drugim. Reporterzy dotarli do niepublikowanego wcześniej nagrania, które poruszy opinię publiczną, bo matka Bartosza G. grozi rodzinie zabitej nastolatki. Czy będzie to podstawą do kolejnego postępowania wobec kobiety? Przemysław Talkowski wraz z zespołem i ekspertami zapraszają na odcinek programu „Państwo w Państwie” emitowany na żywo w niedzielę 21 czerwca o godz. 19:35 w Polsacie.

Zbrodnia, która wstrząsnęła Polską

23 kwietnia 2025 roku, 16-letnia Maja Kowalska wyszła z domu w Mławie i nie wróciła. Nagrania z monitoringu wskazały, że zmierzała w kierunku miejsca zamieszkania Bartosza G., syna Katarzyny. Tydzień później niedaleko ich domu, w zaroślach, znaleziono jej okaleczone, częściowo zwęglone zwłoki. Bartosz G. nie pomógł w poszukiwaniach. Zdążył wyjechać do Grecji na wymianę szkolną jeszcze przed odnalezieniem ciała i tam, po zidentyfikowaniu go jako podejrzanego, został zatrzymany. Prokuratura Rejonowa w Mławie postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Bartosz G. nie zgodził się na dobrowolny powrót do Polski. Procedura trwała niemal osiem miesięcy. Do kraju wrócił w grudniu 2025 roku. Nie przyznał się do winy.

Pierwsze sądowe rozstrzygnięcia

Toczą się dwa równoległe wątki śledcze. Oba, w ostatnich tygodniach, przyniosły istotne rozstrzygnięcia. W sprawie karnej biegli psychiatrzy wydali opinię, której treść zamknęła jedną z kluczowych potencjalnych linii obrony. Bartosz G., w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu, był poczytalny i zdolny do rozpoznania znaczenia swojego działania oraz kierowania swoim postępowaniem.

W sprawie cywilnej Sąd Okręgowy w Płocku na początku stycznia wydał wyrok, który nakazuje Katarzynie G. - matce podejrzanego - zapłacenie 150 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz Jarosława Kowalskiego, ojca zamordowanej Mai. Ponadto sąd zakazał kobiecie jakichkolwiek dalszych wypowiedzi na temat Mai i jej rodziny w internecie, mediach społecznościowych i telewizji. W uzasadnieniu sędzia napisała wprost, że postawa kobiety w toku procesu nie złagodniała. „Hejt nasilił się w sposób wręcz szokujący co do treści i ilości” , a zachowanie pozwanej nosi znamiona „swoistej ślepoty moralnej i braku empatii” - czytamy. Matka Bartosza G. nie zamierza jednak przyznać się do winy, odwołała się od wyroku.

- Została skazana przez sąd w pierwszej instancji, ale to chyba niczego nie zmieniło, jeżeli chodzi o jej zachowanie. Wręcz przeciwnie. Ta decyzja sądu dolała paliwa do tej całej sytuacji. Ta kobieta czuje się bezkarna - mówi Jarosław Kowalski, ojciec zamordowanej dziewczyny.

Sąd ustalił, że Katarzyna G. pisała o zamordowanej Mai pod co najmniej kilkoma fałszywymi kontami oraz z konta swojego syna, który przebywał wówczas w areszcie w Grecji. Łączna liczba wpisów szacowana przez pełnomocnika rodziny wynosi ponad 10 tysięcy. Są jednak wątki, które do tej pory nie były znane publicznie.

Wypowiedź pełna gróźb

Redakcja dotarła do nagrania rozmowy, którym dysponuje również prokuratura, na którym - jak twierdzi ojciec Mai oraz pełnomocnik rodziny - słychać głos Katarzyny G. Pojawiają się w nim sformułowania, które oceniają jako groźby pod swoim adresem.

- Z ust pani Katarzyny G. padają słowa, że zapłacę za to życiem. Ja i pan Jarosław Kowalski. Jestem zszokowany tym nagraniem. Pani Katarzyna jest nieobliczalna w swoim zachowaniu - konstatuje Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny.

Czy matce Bartosza G. grożą kolejne konsekwencje prawne? Czy prokuratura posiada wystarczające dowody, aby sformułować akt oskarżenia wobec jej syna? Czy nagranie z groźbami będzie podstawą kolejnego postępowania?

Państwo w Państwie w niedzielę o godz. 19:35 w Polsacie.