2026-06-12

„Państwo w Państwie” - odcinek 616, na żywo 14 czerwca

Henryk R. to człowiek, którego w Warszawie lat dziewięćdziesiątych znano pod pseudonimem „Łomiarz". Atakował kobiety z zaskoczenia. Uderzał metalową rurką, jak twierdzi prokuratura, kilkadziesiąt razy. Pięć ofiar nie przeżyło. Charakterystyka około trzydziestu ataków pasowała do modus operandi sprawcy. Za pierwszym razem, Henrykowi R. udowodniono tylko jeden napad. Przemysław Talkowski wraz z zespołem i ekspertami zapraszają na odcinek programu „Państwo w Państwie” emitowany na żywo w niedzielę 14 czerwca o godz. 19:30 w Polsacie.

To tylko kwestia czasu

Od kilku tygodni mężczyzna jest wolny. Odsiedział wyrok i chodzi po ulicach. Na nodze ma elektroniczną bransoletkę. Opinie biegłych nie pozostawiają wątpliwości i brzmią jednoznacznie: „Łomiarz" nadal jest niebezpieczny i w każdej chwili może zaatakować. Wobec tego zadajemy pytanie: dlaczego go wypuszczono?

- Myślę, że pytanie brzmi nie czy, tylko kiedy to się wydarzy - odpowiada bez wahania Mikołaj Podracki, autor podcastu „Miejsce Zbrodni", stojąc w miejscu, gdzie kiedyś atakował Henryk R.

Powtarzalny schemat przestępstw

Z punktu widzenia przepisów prawa mężczyzna odbył wymierzoną karę. Jednak logika, opinie biegłych i doświadczenie podpowiadają, że mężczyzna uderzy ponownie, tak jak wtedy, gdy po pierwszej odsiadce ponownie dopuścił się ataku na bezbronne kobiety. Znaleziono przy nim wycinki z gazet, opisujące jego działalność.

- Pan odbył w całości karę, która została prawomocnie wymierzona. I co do takiej osoby w świetle prawa i sprawiedliwości nie możemy ingerować w żaden sposób - tłumaczy Grzegorz Gała z Sądu Okręgowego w Łodzi.

Po drugiej odsiadce historia się powtórzyła. Dopuścił się kolejnego ataku. Ponownie go osadzono.

Obawy i... głupota

Była sąsiadka Henryka R. nie skupia się na filozofii prawa, ale przypomina sobie atmosferę strachu sprzed lat i teraz także czuje, że koszmar powraca. - No to co? Co mamy zrobić? Jestem za karą śmierci, przykro mi bardzo. To chore, że tacy ludzie po prostu są na wolności - mówi.

O społeczne obawy i strach, jaki padł na opinię publiczną, pytamy także byłego policjanta, Dariusza Janasa. - Jak głupi są ludzie, którzy pozwalają takiemu typowi egzystować. To jakaś próba: czy on nam zrobi coś jeszcze, czy nie? - komentuje bez złudzeń.

Bransoleta na nodze nie zatrzyma ciosu metalową rurką. Tego możemy być pewni. Ale tego, czy ofiarą Henryka R. padnie kolejna kobieta, już nie. Co, jeżeli ktoś ponownie straci życie? Kto weźmie za to odpowiedzialność?

O bulwersującej opinię publiczną sprawie w reportażu Rafała Zalewskiego.

Państwo w Państwie w niedzielę o godz. 19:30 w Polsacie.