2026-06-12

Trzyma EMOCJE na wodzy. Gamou Fall szczerze o sobie

Sportowiec, model, aktor, zwycięzca „Tańca z Gwiazdami”. Gamou Fall opowiedział o tym, jakie było jego dzieciństwo i młodość, skąd wzięły się jego pasje, a także jak zmieniło się jego życie po zdobyciu Kryształowej Kuli w show Polsatu. Cykl EMOCJE ukazuje nieznane oblicza osób, dzięki którym odbiorcy stacji od lat bawią się, wzruszają i ekscytują. Jaki naprawdę jest Gamou Fall?

Gamou Fall i DZIECIŃSTWO

Miałem około trzech lat, kiedy pierwszy raz poleciałem do Senegalu, kraju mojego taty. Byliśmy tam bez mamy. Zobaczyłem, że świat jest bardzo różny, jakbym przeniósł się do innej rzeczywistości. To był pierwszy moment, kiedy poznałem swoją afrykańską rodzinę, ale nie pamiętam niestety wszystkich sytuacji. Zostaliśmy tam około dwóch, trzech miesięcy, więc kawał czasu dla chłopca w tym wieku.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Gamou Fall (@iamgamoufall)

Jeżeli chodzi o okres przedszkolny i podstawówki to bardzo dobrze go wspominam. Mój tata w tamtym czasie prowadził Centrum Afrykańskie w Poznaniu, gdzie omawiano sprawy gospodarczo-kulturalne. Organizowano też Dni Afryki, podczas których przybliżano Polakom kontynent afrykański. Były zajęcia muzyczne, wykłady dla dzieci, zabawy, pokazywano rzeczy pochodzące właśnie z Senegalu.

Moi rodzice dbali o to, żebym miał poczucie własnej wartości, wiedział kim jestem, skąd jestem, dlaczego jestem. I żeby nikt nie był w stanie zakwestionować mojej polskości.

Miałem dużo zainteresowań, ale najbardziej lubiłem grać w piłkę nożną i jeździć na zawody. Kiedy byłem w szkole podstawowej, tata zapisał mnie na karate - to był pierwszy sport walki, z którym miałem do czynienia. Zrobił to głównie po to, żebym umiał się obronić w sytuacjach, które by tego wymagały. Karate stało się moją pasją i trwa to do dzisiaj.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Gamou Fall (@iamgamoufall)

Zawsze też interesował mnie teatr, lubiłem muzykę, sztukę, rękodzieła, które widziałem w Senegalu. Brałem udział w szkolnych konkursach piosenki czy recytatorskich. A chyba jako siedmiolatek wygrałem konkurs gwary poznańskiej.

W mieście rodzinnym miałem swoich przyjaciół poznanych w liceum. Co ciekawe, troje z nich mieszka obecnie, tak jak ja, w Warszawie. Mamy więc ze sobą kontakt.

Po skończeniu liceum studiowałem zarządzanie i biznes na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Jednak już jako siedemnastolatek zacząłem pracować jako model. Zostałem zaczepiony na ulicy i zaproszony na casting. Tak mi się ta praca spodobała, że spędziłem w niej 10 lat.

Gamou Fall i PODRÓŻE

W Senegalu byłem kilkukrotnie, jako dziecko, potem jako dorosły człowiek. Ostatni raz odwiedziłem kraj mojego taty półtora roku temu i zamierzam jechać także w tym. Często bywałem też we Francji, gdzie mieszka nasza rodzina. W dorosłym życiu zwiedziłem południowo-wschodnią Azję, Kubę, Karaiby. Chciałem poznać życie ludzi, którzy tam mieszkają.

Senegal to jest takie, obok Polski, moje miejsce na ziemi. Nie jeżdżę tam jako turysta, bo mam poczucie, jakbym wracał do domu. Zawsze spotykam się z ludzką życzliwością, czuję tam spokój i traktuję ten czas wakacyjnie.

Zwiedzam, poznaję nowe zakątki, bo kraj ten jest bardzo zróżnicowany kulturowo. Ma wspaniałą florę i faunę, parki narodowe i wybrzeże. Jest dla mnie taką oazą spokoju, gdzie mogę podładować baterie.

Lubię tamtejszych ludzi, którzy słyną z tego, że są bardzo gościnni i faktycznie tak jest. Kiedy idę ulicą i uśmiecham się do nich, oni to odwzajemniają. Czasami nawet zagadują, a tego w Warszawie nie spotkamy. Bardzo lubię pojechać na tamtejszy targ, gdzie można kupić ryby, ale i lokalne produkty, rękodzieła. Panuje tam taki fajny harmider i widać jak na dłoni, że tych ludzi łączą różnorakie relacje.

Gamou Fall i STRES

Jestem człowiekiem, który świetnie radzi sobie ze stresem. Nie przeżywam na trzy dni przed imprezą, że mam na niej wystąpić. Myślę, że ten mój spokój związany jest ze sportami walki.

Występując w „Tańcu z Gwiazdami” zastanawiałem się, jak sobie poradzę tańcząc na żywo przed milionami ludzi. Muszę przyznać, że było naprawdę dobrze. Udawało mi się do samego końca opanowywać stres. Czułem go, ale nie pozwalałem na to, żebym mnie zdominował.

Zawsze, kiedy mieliśmy próbę generalną, to myliłem kroki, zapominałem, co jest dalej. Hania, moja partnerka taneczna, mocno się tym stresowała. Najlepsze tańce zawsze miałem podczas odcinka. Nie wiem, jak to robiłem, ale kiedy przychodził TEN moment, wiedziałem, że mam jedyną szansę i udawało się. Z każdym kolejnym, odcinkiem Hania stresowała się mniej.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Taniec z Gwiazdami (@tanieczgwiazdami)

Niedawno polecieliśmy na wakacje do Turcji. Niestety zdarzyła się się taka sytuacja, że mogliśmy nie zdążyć na samolot. Byłem pewien, że wszystko da się ogarnąć. Wystarczy porozmawiać. Tak uczył mnie tata: dyplomacja i podejście do człowieka z szacunkiem. Poczekali na nas 15 minut. Ostatnim transportem dojechaliśmy do samolotu. Po wejściu na pokład przeprosiłem pasażerów za taką sytuację.

Gamou Fall i ROZPOZNAWALNOŚĆ

Po „Tańcu z Gwiazdami” moja rozpoznawalność poszybowała w górę. Na wakacjach w Turcji było wielu Polaków. Podchodzili do mnie i gratulowali.

Pamiętam różnicę między pierwszym, a ostatnimi odcinkami - na początku tylko kilka osób chciało sobie zrobić ze mną zdjęcie, a na koniec ustawiały się kolejki. Czuję wielkie wsparcie, wielu ludzi miło pisze do mnie w social mediach. To są tysiące informacji od nieznajomych, którzy mnie polubili.

Chciałem być aktorem i dzięki takiemu wsparciu postanowiłem robić to do końca swojego życia. Dla mnie rozpoznawalność jako taka jest efektem ubocznym tego, co robię. Bardzo mi miło, jak ktoś podejdzie, zagada, ale może nie podczas śniadania, kiedy jestem z rodziną. Poza tym nie znajduję się na takim etapie, żebym musiał przed kimś uciekać, czy był prześladowany.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Gamou Fall (@iamgamoufall)

Gamou Fall i HEJT

Tak naprawdę to nie odczułem jakiejś wielkiej fali hejtu.

Nigdy nie zadowoli się wszystkich, więc niezależnie od tego, co i jak robisz, zawsze będą ludzie, którzy mają do ciebie jakieś „ale”.

Prawie w ogóle nie czytam komentarzy, czasami robi to moja mama. Potem mi przekazuje, że ktoś fajnie coś skomentował. Mam do tego zdrowe podejście, mam dystans i nadzieję, że nigdy taki poważny hejt mnie nie spotka.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Gamou Fall (@iamgamoufall)

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat