Ekipa na medal
Ilona i Milena Krawczyńskie wszystkim fanom reality show „Farma” są doskonale znane z roli jego prowadzących. Od pierwszej edycji programu jest w nim młodsza z sióstr, starsza dołączyła w czwartej. Obie wspiera Marcelina Zawadzka, a w roli ekspertów dodatkowo występują rolnik Szymon Karaś oraz Beata Oleszek, specjalistka od zdrowej polskiej kuchni.
W napięciu
Piąta edycja programu była pierwszą, w której uczestnicy mogli zwiększyć wysokość nagrody głównej do nawet 200 tysięcy złotych. Ostatecznie triumfator, Aksel Rumenov, zgarnął 160 tysięcy. Jednak to nie koniec emocji, bowiem ruszyły już zdjęcia do 6. sezonu, o czym siostry Milena i Ilona Krawczyńskie informowały w mediach społecznościowych. Zapowiedziały kolejne nowości, ale nie mogły zdradzić więcej szczegółów.
Wyświetl ten post na Instagramie
W „Farmie” jak na służbie
Okazuje się, że tego, co dzieje się na planie, nie sposób w najmniejszych szczegółach zaplanować. Doskonale wiedzą o tym uczestnicy każdej z edycji, a teraz przekonały się także prowadzące. - Często powtarzamy, że w reality show jedno jest pewne, czyli to, że nic nie jest pewne. I tak jak planowałyśmy, że zostajemy jeszcze jutro w Łodzi, ja tutaj miałam patrzeć, jak ekipa działa w ogrodzie, tak dostałyśmy przed chwilą telefon, że musimy wracać na plan - wyjaśniała Milena Krawczyńska w rolce opublikowanej na Instagramie.
- Więc jutro mamy od samego rana wejście i to takie pilne, bo coś się wydarzyło. Tutaj nie jesteśmy w stanie nic zaplanować. To, co się dzieje, to się po prostu dzieje, a my się musimy dostosować - dodała, nie mogąc się doczekać kolejnych wyzwań w roli jednej z prowadzących.
„Farma” wkrótce w Polsacie.