Po prostu wyjątkowa
Podczas występów na scenie zachwycała wcieleniami, z których wiele zyskało już status kultowych. Zbyt wczesne odejście Joanny Kołaczkowskiej w lipcu 2025 roku w wyniku ciężkiej choroby było ogromną stratą dla całego środowiska kabaretowego w Polsce. Reportaż przygotowany przez redakcję „halo tu polsat” przypomina, za co pokochała ją zarówno publiczność, jak i bliscy jej artyści.
Nie ma drugiej takiej
Przyjaciele z kabaretu Hrabi wspominali, że Joanna Kołaczkowska nie bała się poruszać trudnych tematów. Otwarcie pytała na przykład o to, co by było, gdyby któregoś z nich zabrakło. - Na każdego z nas mieliśmy wymyślonego zastępcę. Kiedy jednak przychodziła kolej na Aśkę, poszukiwania okazywały się nieskuteczne - stwierdził Łukasz Pietsch. - Nigdy nie udało nam się znaleźć kogoś, kto byłby w stanie ją zastąpić. Myślę, że po prostu nie ma takiej opcji - podsumował Dariusz Kamys.
Od razu wiedzieli
- Na studiach była bardzo koleżeńska, chętnie dzieliła się notatkami. Studiowaliśmy razem pedagogikę kulturalno-oświatową. Należała wtedy do dość pilnych osób, przynajmniej dopóki nie trafiła do kabaretu - wspomina z uśmiechem Adam Nowak, wokalista zespołu Raz, Dwa, Trzy i były członek kabaretu Potem. To właśnie on zaprosił ją do klubu na swoisty casting. - Aśka przeczytała tam może ze dwa, trzy zdania i już było wiadomo, że nie musimy szukać dalej - dodał Dariusz Kamys, artysta kabaretu Potem z którym później Joanna Kołaczkowska współpracowała w kabarecie hrAbi.
„Niepożegnalna Joanna Kołaczkowska” - oglądaj:
„Niepożegnalna Joanna Kołaczkowska” w niedzielę 24 maja o godz. 19:35 w Polsacie.
„halo tu polsat” w piątek, sobotę i niedzielę od godz. 8:00 w Polsacie.