2026-05-09

„Miód na moje serce”. Wojtek z show „Farma” się otworzył

Skończył 5. edycję na drugim miejscu, ale nie to było najważniejsze. Dzięki udziałowi w programu Wojciech Wasilewski poczuł, że wiek to tylko liczby. Udowodnił też, że spokojem i opanowaniem można sobie zapracować na powszechny szacunek i sympatię. Jedna z uczestniczek zawdzięcza mu naprawdę wiele, o czym mówi w rozmowie z POLSAT.PL.

To tylko liczby

Wojtek Wasilewski wszedł do 5. edycji programu razem ze swoim przyjacielem Henrykiem Alczyńskim. Obu łączy wieloletnia znajomość i wspólna praca. Drugi z nich odpadł w 50. odcinku, za to pierwszy doszedł aż do finału, w którym zdobył ostatecznie drugie miejsce. Jak podkreśla, uczestnictwo wiele mu dało, choć nie było to wcale takie oczywiste. - Byłem jedną ze starszych osób, ale szybko złapałem kontakt. Różnica pokoleniowa była tylko pod względem pracy, młodzi inaczej o tym myślą. Ważne jednak, że chcą się uczyć - zaznacza w rozmowie z POLSAT.PL.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Farma (@farmapolsat)

Raduje się dusza

Szczególnie bliski Wojtek Wasilewski stał się Agnieszce Białek, uczestniczce, która odpadła dopiero w 56. odcinku show. Łodzianka wielokrotnie podkreślała, że mogła się od późniejszego finalisty dużo nauczyć. Opisywała go jako drugiego ojca. - Odczuwam dużą satysfakcję, że mogłem jej coś pokazać. I że chciała! To miłe słowa z jej strony, że czuje, jakbym był jej farmowym ojcem. To miód na moje serce - przyznaje.

Wojtek Wasilewski dla POLSAT.PL, oglądaj:

  

„Farma” - edycja 5, odcinek 59, zobacz:

Dziękujemy za wspólne oglądanie 5. edycji programu Farma w Polsacie.

Oficjalny profil POLSAT na Instagramie - @polsatofficial

Oficjalny profil POLSAT na TikToku - @polsat