To już przeszłość
W poprzednim odcinku żelazny sojusz - Karoliny i Agnieszki - pękł. Ola tymczasem nominowała do pojedynku Paulinę, co zaskoczyło nie tylko wskazaną, ale i Dominikę. Do przyjaciółki „Janosika” należało wyznaczenie ostatniej osoby do nadchodzącego wielkimi krokami starcia.
Fortuna im sprzyja
Poranek rozpoczął się dla Pauliny bardzo ciekawie. Lama zafundowała jej swojego rodzaju zraszanie. Jak to zrobiła? Tak jak tylko to zwierzę umie, czyli za pomocą śliny. - Może to jakiś znak, że dziś na tym pojedynku będzie mi się świetnie wiodło? - zastanawiała się uczestniczka. Wesoły był też Aksel, który świętował umiejętne doprowadzenie do kłótni Karoliny z Olą i w konsekwencji z Agnieszką. - Awantura, woogie-boogie, coco jambo i do przodu. Lecimy! - wykrzyknął.
Nie wróci już to, co było
Tymczasem Łodzianka zapytała wprost Karolinę o ich sojusz. Czy może na nią liczyć w ewentualnym głosowaniu? - Nie mam zielonego pojęcia, no myślę, że tak - odpowiedziała Dębnianka, nie patrząc jej w oczy. To chyba nie była wiążąca deklaracja. Konkretnej odpowiedzi na pytania unikał też Aksel. O wspólnym pakcie prowadzącym tę trójkę do finału chyba nie mogło być już mowy. To konsekwencja tego, że Ola nominowała wcześniej Rafała. - Chciała być wszędzie, z każdym. Przez ostatni tydzień dużo zobaczyłam, oczy mi się otworzyły. Dla mnie to jest śmieszne - skomentowała Karolina przed kamerą.
Trzeba próbować
Nieustępliwa była także Ola. Podeszła do Pauliny i spytała, kogo wybierze do pojedynku. - Po prostu nie rób mi tego, żebym ja tutaj została, a Aga odpadła - prosiła ją po raz pierwszy. Kontynuowała to zresztą później, tłumacząc się dodatkowo ze swojej nominacji. - To takie kiepskie zachowanie, takie trochę bezczelne nawet - skomentowała wielokrotne nagabywanie Paulina.
„Wasyl” też myślał o przyszłości. - Najważniejszy spokój, bez paniki - doradzał Agnieszce przed spodziewanym pojedynkiem. Ona zdawała sobie sprawę, że aby się utrzymać, musi wygrać.
Dokonało się
Wreszcie wątpliwości miały zostać rozwiane. Na farmie pojawiły się siostry Ilona i Milena Krawczyńskie. Zaprosiły wszystkich pod wiatę. - Aby pozostać na farmie, trzeba wygrać pojedynek albo mieć mocny sojusz - wyjaśniły. Paulina natomiast przeszła do rzeczy. - Czuję, że jestem teraz reinkarnacją Łukasza i przy każdym podejmowanym wyborze staram się myśleć, jak on by postąpił. Wyszczególnił w liście jedną osobę. Chciałabym nominować dzisiaj Agę - powiedziała. Starania Oli przyniosły więc efekt odwrotny do zamierzonego. - Spodziewałam się, że padnie moje imię, nie jestem zaskoczona - skomentowała Agnieszka.
Nieproszeni goście
Oli nie udało się wybronić przyjaciółki przed pojedynkiem, ale i tak nie przestała o nią walczyć. Podobnie zresztą jak myszy z... kapeluszem Pauliny. - Jerry chyba założył sobie tam willę - wyjaśniła Agnieszka. Przyjaciółka „Janosika” potraktowała to jednak na wesoło. Być może dodatkowo zmotywowało ją to przed pojedynkiem.
Ostre rąbanie
Na farmie tymczasem rozległ się znajomy, metaliczny dźwięk. Siostry Krawczyńskie zaprosiły wszystkich na pojedynek. W rolach głównych Ola, Paulina i Agnieszka. - Nie ma Łukasza, nie będzie Agi - wyjaśniła przed startem druga z nich.
Pojedynek polegał na jak najszybszym przerąbaniu siekierą kłody, a następnie wyciągnięci obręczy oraz zawieszeniu jej na gwoździu. W tym zadaniu istotna jest siła, dlatego wydawało się, że na dobrej pozycji jest Agnieszka. Karolina trzymała kciuki za jej porażkę, natomiast Wojtek - za zwycięstwo.
Wystartowały! „Wasyl” ochoczo doradzał Łodziance, a ona z tych rad korzystała. U Oli i Pauliny natomiast bardzo widoczny był brak doświadczenia w tej materii. W dodatku pierwsza z nich myślami nieco uciekała… - Nie spodziewałam się, że teraz Karolina z Dominiką będą tutaj z najlepszymi przyjaciółeczkami. To, co zrobiła Dominika, jest dla mnie poniżej jakiejkolwiek krytyki. Jest tak fałszywa, że aż współczuję jej samej - powiedziała do kamery.
Krótkie świętowanie
Zgodnie z przewidywaniami najlepsza okazała się Agnieszka. Wyszła z pojedynku wzmocniona. - Udowodniła, że cała grupa powinna się jej bać. Myślę, że nikt nie będzie chciał jej brać do kolejnej rywalizacji. Aga jest po prostu rewelacyjna - skomentowała Ola. - Czuję się świetnie, kamień z serca mi spadł. Mam nadzieję, że pokazałam, jak bardzo im zależy, żeby tutaj być i dotrwać do końca. Nie trafiłam tu przypadkowo - zadeklarowała zwyciężczyni. Ola i Paulina dostały polecenie spakowania tobołków, gdyż jedna z nich na koniec dnia miała się pożegnać z pozostałymi.
Gorzkie refleksje
Zwycięstwo Agnieszki nie było w smak Karolinie i Akselowi. - Co ona tu pokazała w tej konkurencji? - pytała pierwsza. - Siedzisz tutaj tyle tygodni i zawalczyłaś tylko dwa razy. Ludzie, którzy są tu siedem-osiem dni zawalczyli więcej niż ty. To na co ty zasługujesz? - zastanawiał się głośno Kudowianin, mając na myśli Łodziankę. Oboje krytykowali triumfalizm byłej już sojuszniczki Karoliny. Ta niebawem do nich podeszła.
- Nie chcę się kłócić, nie chcę żadnej wymiany zdań, niepotrzebne mi to jest do niczego - powiedziała Dębnianka. - Dobrze, ja cię chciałam wywalić, ja wszystkich was chciałam powywalać, „Janosikowi” złamałam serce i jestem najgorsza - odparła sarkastycznie Agnieszka. Karolina podsumowała ich relację już do kamery: - Tak zmieniłam o tej dziewczynie zdanie, że to się w głowie nie mieści. Od kiedy przyszła Olka, to wyszło szydło z worka - skwitowała. To na pewno ani nie sojusz, ani nawet nie obojętność. To już jawna wrogość!
Ucieczka w przód
Agnieszka tymczasem zaczęła komplementować Dominikę i jej taktykę „cichego zabójcy”. - Darzę ją sympatią i lubię - zauważyła była piłkarka. Może jednak razem dotrą do finału?
Coś się skończyło
Do gospodarstwa ze skrzynią weszły prowadzące. Ilona i Milena Krawczyńskie zaprosiły wszystkich na Radę Farmy. Tu miało się rozstrzygnąć, która z dziewczyn opuści gospodarstwo. Jak rozkładały się głosy? Na Paulinę padły dwa, na Olę trzy. Agnieszka tym samym została osamotniona. Odchodząca z show uczestniczka miała za zadanie napisać list pożegnalny i wskazanie w nim pierwszej osoby do kolejnego pojedynku.
- Nie spodziewałam się, że te trzy tygodnie spędzone tutaj mogą aż tak namieszać mi w głowie. Ale super - skomentowała Ola. - Cieszę się, że jeszcze dostałam tę supermoc. Dokładnie wiem, jak ją wykorzystam - dodała tajemniczo. Kogo wskaże? Czy nadchodzą trudne chwili dla Karoliny? Czy Agnieszka wejdzie w sojusz z Dominiką?
„Farma” od poniedziałku do czwartku o godz. 20:30 oraz „Farma - finał tygodnia” w piątek o godz. 19:55 w Polsacie.