Jedyny w swoim rodzaju
Jan Orzeł sam o sobie mówi, że jest „pozytywistą”, mając na myśli entuzjastyczne nastawienie do rzeczywistości. W jego rodzinie muzyka zawsze była obecna, ale występ w „Must Be The Music” był pierwszym tego typu doświadczeniem ze sceną. Gdy wokalista pojawił się w pierwszym odcinku programu, wywołał niesamowicie pozytywne emocje, a jego luźne usposobienie i autentyczność wywołały uśmiech na twarzach jurorów oraz publiczności w studiu.
Mimo że jego piosenka „Życie jak w Madrycie” nie spotkała się z aprobatą jury, to widzowie go pokochali. W sieci można znaleźć wiele pozytywnych komentarzy na temat artysty. Fani śledzący show podkreślają, że to naturalność sprawiła, że wokalisty nie dało się nie polubić. „Nie zmieniaj się człowieku, bądź zawsze taki!”, „Dajesz ludziom radość. Dziękuję”, „Poprawiłeś mi dzień tym występem” - to tylko niektóre z komentarzy pod występem Jana Orła. Nagranie stało się w internecie prawdziwym hitem.
@polsat Orzeł wylądował! Jan Orzeł wleciał na naszą scenę i zaśpiewał swój tekst "Życie jak w Madrycie". Wpada w ucho? 🎤 Jurorzy są na NIE ❌, a Wy? #mustbethemusic #polsat
♬ oryginalny dźwięk – polsat - polsat
Znów z dobrą energią
Pełen entuzjazmu wokalista nie zamierzał się żegnać z programem. Specjalnie dla widzów pierwszego półfinału na żywo Jan Orzeł ponownie na scenie! Podczas zmagań artystów, którzy przeszli do kolejnego etapu, jego pozytywna energia z pewnością się przyda. Czy ma zamiar wykonać ponownie swój hit?
„Must Be The Music” w piątek o godz. 20:00 w Polsacie.
Oficjalny profil „Must Be The Music” na Instagramie - @mustbethemusic.polsat