Albert Kosiński i RODZINA
Dla mnie to fundament i rodzinę zawsze stawiam na pierwszym miejscu. Mam wspaniałych rodziców i cudownego brata, z którymi mam świetny kontakt. Starszy o 6 lat Filip nauczył mnie zdecydowanie dystansu do siebie i żartu. Był moim idolem jak byłem dzieckiem i zawsze chciałem robić to, co on. Cieszę się, że nie był zmuszany, żeby mnie gdziekolwiek zabierać. Sam chciał to robić i dzięki temu z jego przyjaciółmi i znajomymi też mam super relacje. Byliśmy we dwóch bardzo zainteresowani sportem, szczególnie piłką nożną.
Wyświetl ten post na Instagramie
Rodzice wymagali od nas przede wszystkim szacunku dla drugiego człowieka i kultury. Zawsze wspierali nasze pasje. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Co do łobuzowania - jako młodszemu synowi dużo sytuacji uchodziło mi na sucho. Mój brat już nie miał tak łatwo - wiadomo, starszy to powinien być mądrzejszy. Jestem mu wdzięczny za to, że mnie nigdy nie wydał.
Teraz mam swoją rodzinę i bardzo mi zależy na stworzeniu takiego samego modelu. Ważne są dla mnie przede wszystkim: szacunek, dobro, ciepło, miłość, zaufanie i wsparcie.
Albert Kosiński i DZIECI
Wchodząc w związek z Olgą wiedziałem, że ma dwie cudowne córki. Dziewczynki mają wspaniałych ojców, więc ja jestem po prostu Albertem. Lubię z nimi spędzać czas. Najczęściej wspólnie tańczymy w salonie albo gramy, czy rysujemy. To są bardzo mądre i wrażliwe dziewczynki. Mamy naprawdę fajną relację. Niedawno zostałem tatą i jestem z tego bardzo dumny. Niesamowite przeżycie. Cieszę się, że mogłem być przy porodzie i wspierać moją narzeczoną.
Kiedy Jasiu przyszedł na świat to przez pierwsze trzy dni cały czas się wzruszałem. Zmieniła się totalnie moja rzeczywistość. Uczucie miłości jakie mnie wypełnia względem syna jest ogromne i cieszę się, że mogę to przeżywać i doświadczać każdego dnia. Narodziny Jasia to zdecydowanie jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu.
Z Olgą dzielimy się obowiązkami i doskonale się dogadujemy. Dzięki temu bardzo dobrze nam się wspólnie funkcjonuje. Staram się dawać Jasiowi dużo ciepła i bliskości. Nie mam problemów, żeby małego nakarmić, zmienić pieluchę czy położyć do spania. Olga jest wspaniała i bardzo dużo rzeczy mnie nauczyła, jeżeli chodzi o dzieci. Jestem jej ogromnie wdzięczny za wsparcie, jakie mi okazuje. Dzięki niej czuję się coraz lepszy i w życiu rodzinnym, i zawodowym.
Wyświetl ten post na Instagramie
Albert Kosiński i SPORT
Na co dzień jestem osobą aktywną. Uwielbiam sporty drużynowe, a najbliżej mi zdecydowanie do piłki nożnej, którą przez lata trenowałem w dzieciństwie. Odnosiłem wtedy sukcesy jako młody chłopak. Często zgarniałem statuetki dla najlepszego strzelca, czy talentu turnieju. To był super czas, który wspominam bardzo ciepło.
Aktualnie hobbystycznie kontynuuje grę w piłkę, ale już bardziej dla siebie, bo na zawodowe granie jestem trochę za stary. Dodatkowo uwielbiam sporty rakietowe: tenis, squash, padel. Chodzę też na siłownię i staram się trzymać formę, ponieważ wtedy czuję się lepiej sam ze sobą. Kiedy biorę udział w „Tańcu z Gwiazdami”, rezygnuję z aktywności sportowych, aby nie nadwyrężać ciała i zmniejszyć ryzyko kontuzji.
Wyświetl ten post na Instagramie
Albert Kosiński i MARZENIA
Marzenia oczywiście są nieodłączną częścią mojego życia. Warto je mieć. Wiele z tych marzeń już spełniłem, aczkolwiek na mojej liście jest kilka podróży i angaż w sztuce teatralnej, filmie lub serialu.
Marzy mi się rozwój artystyczny, nie tylko taneczny. Chciałbym też nauczyć się śpiewać. Nigdy tego nie robiłem i dlatego zależy mi na tym, żeby spróbować. Lubię nucić sobie, kiedy jadę samochodem do pracy. Zacznę tę przygodę totalnie od początku i jestem bardzo ciekaw co z tego wyjdzie.
Albert Kosiński i SENTYMENTY
Ostatnio często wracam wspomnieniami do dziecięcych lat. Urodziłem się w latach 90. i mogłem doświadczyć świata bez internetu i z nim.
Cieszę się, że mogłem dorastać w czasach, kiedy najgorszą karą był zakaz wychodzenia z domu. Teraz stało się to dla wielu dzieciaków nagrodą. Wyjść z kumplami na dwór i „pograć w nogę”, poganiać się, pośmiać i spędzić wspólnie czas to naprawdę niezapomniane chwile.
Z kolegami przede wszystkim spędzałem czas na dworze. Graliśmy w różne gry związane oczywiście z piłka nożną, dużo biegaliśmy, ale też siedzieliśmy na murku kopiąc kamienie i rozmawiając. Później pojawiły się komputery, więc zaczęliśmy też gadać o grach. Pamiętam, jak z bratem wspólnie złożyliśmy się na pierwszy sprzęt. Przeznaczyłem na niego wszystkie pieniądze z komunii.
Z kumplami również budowaliśmy sobie tak zwane bazy, czyli miejsca gdzie możemy się schować przed światem i spędzić wspólnie czas. Ze względu na naszą aktywność rodzice często nas angażowali w pomoc, na przykład zbieraliśmy jarzębinę na prośbę taty jednego z kolegów. Co dziwne i mało popularne może w Polsce, ale graliśmy w baseball. Wychowałem się w domu jednorodzinnym, lecz zawsze dojeżdżałem do znajomych na osiedle rowerem czy na rolkach.
Zauważam, że odkąd zostałem ojcem, stałem się bardziej sentymentalny.
Albert Kosiński i SZTUKA
Uwielbiam chodzić do teatru i oglądać grę aktorską na żywo. Czerpię z tego dużo inspiracji do swojej pracy i bardzo doceniam występujących artystów. Cieszy mnie to, że sale teatralne zawsze są pełne. To bardzo budujące, że ludzie spędzają tak wolny czas i są wrażliwi na sztukę.
Wyświetl ten post na Instagramie
Albert Kosiński i PASJA
Moją największą pasją jest zdecydowanie taniec. Tańczę od 5. roku życia. To zarówno moja praca i styl życia. Wiele zawdzięczam tańcowi i mam zamiar rozwijać się w innych stylach. Nauczyłem się dzięki niemu m.in.: dyscypliny, ciężkiej pracy, szacunku i wrażliwości. Poznałem wielu wspaniałych ludzi i miałem okazję podróżować po świecie, tańcząc na największych parkietach.
Cieszę się, że mogę swoją pasją zarażać innych i występować w „Tańcu z Gwiazdami”, tutaj ogromne podziękowania dla Polsatu, a także w spektaklu muzyczno-tanecznym „Mały Fiat, Wielka Miłość” wraz ze Stefano Terrazzino, któremu również bardzo dużo zawdzięczam. Taniec to całe moje życie.
Wyświetl ten post na Instagramie