2020-10-28

Karolina Leszko: W „The Four” liczą się prawdziwe emocje

Uczestniczka przekonuje, że na scenie programu trzeba dawać z siebie sto procent. Karolina Leszko w rozmowie z POLSAT.PL oceniła także, co jeszcze jest ważne, aby utrzymać miejsce w Wielkiej Czwórce „The Four. Bitwa o sławę”. Wokalistka opowiedziała także o swojej aktywności w internecie oraz wspominała jeden z odcinków innego show Telewizji POLSAT - „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”.

Oglądaj The Four. Bitwa o sławę online na IPLA.TV.

- Co trzeba mieć pani zdaniem w sobie, żeby przetrwać w Wielkiej Czwórce?
- Na pewno trzeba pewności siebie, miejsca i czasu, w jakim się jest. To ma każdy z nas. Podobnie jak każdy jest przygotowany na to, że może krzesło opuścić. Na pewno trzeba podczas każdego z występów dawać z siebie sto procent, bo publiczności i jurorów nie da się oszukać. Kim byłabym w ich oczach, gdybym grała kogoś, kim nie jestem? To do mnie nie pasuje i nie chcę tego. Artyści mają obowiązek przekazywania publiczności prawdziwych emocji, tylko takie zostaną zauważone i docenione. Codziennie dookoła nas jest zbyt dużo plastiku, udawania i gry aktorskiej. Na scenie tego nie trzeba, chyba że to teatralna scena, na którą nigdy nie trafię, bo Karolina Leszko jest aktorką beznadziejną (śmiech).

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Karolina Leszko (@karolinaleszko)

- Podczas lockdownu, kiedy program był zawieszony, rozpoczęła pani w mediach społecznościowych występy online. Czy program przysporzył pani fanów i jakie były ich reakcje na pani działania w internecie?
- Ja się bardzo na te programy cieszyłam. Oczywiście okoliczności ich powstania były trudne - bez naturalnej więzi z publicznością, bez obserwowania reakcji i wyczuwania emocji. Dzielił nas ekran, kilometry światłowodów, czy fale radiowe. Dla mnie jednak każdy odcinek był intymną rozmową ze słuchaczami. Tym intymniejszą, że bywali u mnie w domu, a ja gościłam u nich. Z programu na program miałam więcej roboty, bo gościłam w większej ilości domów, a i gości u mnie przybywało. Wyobrażasz sobie, ile bym musiała herbaty naparzyć?

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Karolina Leszko (@karolinaleszko)

- Niezależnie od tego jak skończy się pani udział w „The Four. Bitwa o sławę”, jak będzie wspominała pani tę przygodę?
- A jak mogłabym? Oczywiście, że wspaniale. Każdy koncert, każdy program, każde spotkanie z publicznością czegoś mnie uczy. Spotykam fantastycznych ludzi i nie chodzi wyłącznie o publiczność, ale również wokalistów, produkcję, muzyków. To poszerza horyzont. Jestem tym ludziom bardzo wdzięczna nie tylko za to, że ich spotkałam, ale także za pełen profesjonalizm podczas nagrań. Człowiek nabiera pokory, obserwując sposób pracy ekip i świadomości, że oni to wszystko robią dla nas.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Karolina Leszko (@karolinaleszko)

- Ostatnio Wielką Czwórką byliście na planie programu „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”. Jak podobał się pani ten show?
- Zastanawiałam się nad tym, czy ja dałabym radę tydzień po tygodniu być w tak dobrej formie jak gwiazdy i tancerze tej edycji. Pomyślałam, że byłabym szczęśliwa, gdybym mogła premierowo zaprezentować swój debiutancki album właśnie podczas jednego z odcinków. Ten program jest nie tylko świetną rozrywką, ale pokazuje także całe spektrum zmian, jakie zachodzą w gwiazdach, ich progres. To bardzo ludzka strona tego programu. Nie ukrywam, że wielką frajdę sprawiło mi ponowne spotkanie z resztą Wielkiej Czwórki. Zgraliśmy się, polubiliśmy i do tego jeszcze wykonaliśmy utwór Whitney Houston - artystki, którą uwielbiam. Czy można chcieć więcej?

Rozmawiała Julia Borowczyk

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Karolina Leszko (@karolinaleszko)

The Four. Bitwa o sławę w piątek o godz. 22:35 w Telewizji POLSAT.