2020-09-17

„Nasz nowy dom” - odcinek 198: Jaworzno

0

Pani Danuta mieszka razem ze starszą córką Aldoną i trzyletnim wnukiem. Mikołaj jest synem drugiej córki, która nie chciała go wychowywać. Chłopiec znalazł schronienie u babci, która stała się dla niego rodziną zastępczą. Obie kobiety mają poważne kłopoty zdrowotne, a warunki życia dzielnej trójki są przerażające. Remont mieszkania w kamienicy to trudne zadanie, ale dla tej ekipy nie ma rzeczy niemożliwych.

Oglądaj Nasz nowy dom online na IPLA.TV.

W kamienicy w Jaworznie, w mieszkaniu na parterze mieszka trzyosobowa rodzina, której los nie oszczędzał. Pani Danuta nie widzi na jedno oko. - Dostałam jaskrę powszczepową - tłumaczy. Jej starsza córka Aldona z kolei przeszła ciężkie zapalenie opon mózgowych. - Nie chodziłam, nie mówiłam. Gdyby nie mama i jej pomoc, pewnie nadal leżałabym w łóżku - opowiada.

Razem z nimi mieszka trzyletni wnuk Mikołaj - syn drugiej córki. - Z nią były problemy już od piętnastego roku życia. Gdy miała dwadzieścia lat, urodziła syna, ale nie czuła tego uczucia macierzyństwa. W październiku 2018 roku uciekła z domu i napisała nam smsa, że nie wróci i że będzie mu lepiej z nami - opowiada pani Danuta.

Ta sytuacja wpływa na rozwój chłopca. - Czuje, że matka się od niego odsuwa - mówi babcia. - Ma kłopoty z mową. Jest dzieckiem, które najpierw musi się przyzwyczaić do kogoś, aby wyciągnąć rękę, czy coś do niego powiedzieć - dodaje pani Aldona.

Warunki, w jakich żyje ta trójka, są bardzo ciężkie. Instalacja elektryczna się psuje, przez co nie wszystkie sprzęty domowe mogą być włączone w tym samym czasie. - Jak pracuje płyta kuchenna, to nie może iść pralka. Jeżeli skończymy gotowanie, to wtedy dopiero się pierze - tłumaczy pani Danuta.

Jedynym źródłem ciepła w mieszkaniu jest stary piec. - Jest ciepło, ale tylko do połowy pokoju. Tam, gdzie są okna, jest już chłodno. Łazienkę trzeba nagrzać piecykiem elektrycznym - mówi pani Aldona.

Innym problemem w tym pomieszczeniu jest dziurawa wanna. - Cieknie z niej. Kąpiemy w niej tylko Mikołajka. My myjemy się w miskach - przyznaje kobieta. W łazience panuje wilgoć, bo sufit był zalewany, kiedy sąsiedzi z góry robili remont.

Dodatkowo sporym utrudnieniem jest fakt, że w kuchni nie ma wody. - Zepsuł się kran. Ten zawór, który się zakręca, jest uszkodzony. Borykające się z problemami zdrowotnymi mama i córka mają problem z noszeniem wody z łazienki.

Cała trójka śpi w jednym pokoju. W mieszkaniu nie ma pokoju dziecięcego ani warunków do prawidłowego rozwoju chłopca. - Przydałby mu się własny kąt, gdzie miałby własne łóżko. Mikołaj z babcią śpią na kanapie składanej, a ja na wersalce - objaśnia pani Aldona.

Remont w budynku wielorodzinnym to zawsze wyzwanie, ze względu na konieczność dostosowania się do istniejącej liczby okien, a także na ograniczenie pracy do godzin dziennych. - To nie jest dom wolnostojący, w którym możemy zrobić wszystko - mówi Katarzyna Dowbor. Ta rodzina jednak zasługuje na pomoc, więc architekt Wojciech Strzelczyk i ekipa Artura Witkowskiego w ciągu pięciu dni odmienią jej życie. Pozytywna decyzja wywołuje ogromną radość i wzruszenie.

Rodzina w trakcie pierwszych wspólnych wakacji otrzymuje wideo, które pokazuje, jak przebiega remont. Demolka robi na wszystkich wrażenie. - Jestem zaszokowana i trochę mi żal starych murów, ale jak człowiek pomyśli, że wróci do lepszego mieszkania, to jakoś wszystko przechodzi - mówi pani Danuta.

Nadchodzi także czas na atrakcje! Na początek wizyta w sklepie z zabawkami, który jest rajem dla każdego dziecka. Mikołaj może wejść i wybrać ich tyle, ile tylko chce. - To był dla niego piękny prezent, za co jestem bardzo wdzięczna i dziękuję - cieszy się pani Danuta.

W Krakowie na rodzinę czeka widokowy rejs po Wiśle. Mama z córką mogą się zrelaksować, a w trakcie eleganckiej kolacji podziwiać lokalne zabytki. Natomiast Mikołaj z zaciekawieniem słucha o krakowskich legendach, które przybliża pani przewodnik. - Pierwszy raz płynęłam statkiem. Było wspaniale - zachwyca się pani Aldona.

Kiedy prace w budynku są już na wykończeniu, do pomocy w poremontowych porządkach wkraczają sąsiedzi i przyjaciele rodziny. - Pani Danusia w końcu będzie miała szczęście i to słoneczko polsatowskie dla niej zaświeci - mówi pani Dorota.

Po pięciu dniach, które upłynęły na beztroskim relaksie, rodzina rozpocznie nowe życie w odmienionym mieszkaniu. - Nie mogę się już tego doczekać - ekscytuje się pani Danuta w drodze do kamienicy. Jak zareaguje na efekty remontu? Co powiedzą pani Aldona i mały Mikołaj?

Nasz nowy dom w środę i czwartek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Komentarze