2020-04-15

Dyrektor sportowy KSW o walkach w „Tylko Jeden”

0

Wojsław Rysiewski w specjalnej rozmowie z POLSAT.PL ocenia pojedynki i zawodników. Które starcie zrobiło na nim największe wrażenie? Jak z jego perspektywy wyglądała kontuzja Kamila Dołgowskiego? Co dyrektor sportowy KSW sądzi o podwójnej porażce Pawła Kiełka? Oglądaj program „Tylko Jeden” w piątek o godz. 22:05 w Telewizji POLSAT.

Oglądaj „Tylko Jeden” online na IPLA.TV.

- W programie „Tylko Jeden” zakończyła się faza ćwierćfinałowa. Która dotychczasowa walka najbardziej zapadła panu w pamięć?
- Chyba wszyscy się zgodzą, że najlepszym pojedynkiem była walka Michała Sobiecha z Karolem Weslingiem z piątego odcinka. Zacięta, wyrównana, efektowna, pełna latających kolan i łokci. Piękne podsumowanie pierwszego etapu zmagań w „Tylko jeden”. Drugą, jaką chciałbym wyróżnić, to o wiele krótsze starcie Pawła Kiełka z Marcinem Krakowiakiem, której wynik był sporą niespodzianką.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

5 walk za nami! 🥊🥇 Która z nich według was była najlepszą do tej pory? Komentujcie! 👇💥

Post udostępniony przez Tylko Jeden (@tylkojeden.polsat)

- Czy dużym zaskoczeniem była dla pana przegrana Mariusza „Radzika” Radziszewskiego, który wchodził do show jako najbardziej doświadczony zawodnik?
- Raczej nie, ponieważ Tomasz Romanowski też jest bardzo doświadczony. Po raz pierwszy spotkali się z „Radzikiem” w klatce ponad dziesięć lat temu, co pokazuje, ile przeżyli w tym sporcie. Mariusz miał po prostu więcej tych walk, ale Tomek to zawodnik, którego od początku uważałem za faworyta programu i przypuszczałem, że ten pojedynek może się tak skończyć.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Zobaczcie całą walkę drugiego odcinka Tylko Jeden 🥊🥇 Tomasz Romanowski vs Mariusz Radziszewski 💪 Nowy odcinek Tylko Jeden już w najbliższy piątek o 22:05 w POLSAT

Post udostępniony przez Tylko Jeden (@tylkojeden.polsat)

- Wróćmy jeszcze na chwilę do Pawła Kiełka. Rozmawiał pan z nim po jego drugiej porażce? Jak ją przyjął?
- Rozmawialiśmy przez chwilę, ale w takich momentach ciężko zawodnikowi powiedzieć coś mądrego. Nie ma sprawdzonego zdania, które na pewno pomoże takiemu człowiekowi od razu stanąć na nogi. „Wrócisz silniejszy” czy „następnym razem będzie lepiej” brzmią jak banały. Zwłaszcza w jego sytuacji, kiedy dwa razy przegrał. Teraz w życiu Pawła najważniejsze jest to, żeby skupił się i przygotował na narodziny swojego syna. Niestety, ten program ewidentnie mu się nie udał. To nie był ten sam zawodnik, którego znam, obserwując jego karierę od samego początku. Nawet sędziowałem jego kilka pierwszych walk w zawodowym MMA. Był uważany przez ekspertów za wielki talent, co potwierdzają słowa jego kolegów z maty: Mameda Khalidova czy Aslambeka Saidova, którzy mówią, że to jeden z najmocniejszych zawodników w ich klubie. Trudno wywnioskować, co dokładnie nie zagrało.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Zobaczcie całą walkę czwartego odcinka Tylko Jeden 🥊🥇 Piotr "Leda" Walawski vs Paweł Kiełek 💪 Jak wrażenia po odcinku? Nowy odcinek Tylko Jeden już w najbliższy piątek o 22:35 w POLSAT

Post udostępniony przez Tylko Jeden (@tylkojeden.polsat)

- Co pan sądzi o sytuacji związanej z Kamilem Dołgowskim, która wywołała wiele emocji. Czy z pana perspektywy sędziowie słusznie podjęli decyzję o przerwaniu tej walki?
- Sędzia przerwał walkę na podstawie opinii lekarza. Podczas starć w programie obsługą medyczną zajmuje się te same osoby, które robią to na galach KSW, więc jest to ten sam wysoki standard. Są to ludzie, którzy znają się na tej robocie. Wykonują ją od wielu lat i podejrzewam, że mają największe doświadczenie w Polsce, jeśli chodzi o urazy występujące w trakcie walk MMA. To medycy są od tego, żeby stwierdzić, że zawodnik nie jest zdolny do walki. Nikt nie powinien z tym polemizować. Rozumiem rozgoryczenie i wściekłość Kamila, który chciał dalej walczyć. On jest prawdziwym fighterem i nie chciałby w ten sposób przegrywać, nawet gdyby groziło to utratą ręki, nogi czy oka. Jednak rolą organizatora i promotora jest często to, aby powstrzymać zawodnika, jeśli sytuacja zagraża jego zdrowiu i prawidłowemu funkcjonowaniu w dłuższej perspektywie. To jest tylko jedna walka, jakiś ułamek jego kariery, dlatego trzeba dbać o bezpieczeństwo.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Trzeci odcinek Tylko Jeden za nami! 🥊🥇 Jak wrażenia?

Post udostępniony przez Tylko Jeden (@tylkojeden.polsat)

- Czy dla osób ze sztabu KSW i ludzi tworzących zestawienia pojedynków, dużym problemem było to, że Bartłomiej Gładkowicz ostatecznie nie zmieścił się w limicie wagowym, w związku z czym musiał opuścić program?
- Byliśmy zawiedzeni takim obrotem spraw. Wiedzieliśmy od początku, że Bartek waży sporo ponad limit kategorii. On ciężko pracował jeszcze na długo przed tym, jak został wyznaczony do pojedynku. To nie jest tak, że on nigdy wcześniej nie redukował nadmiaru kilogramów. Jeszcze w grudniu 2019 roku stoczył walkę w kategorii do siedemdziesięciu siedmiu kilogramów. Natomiast w programie limit wyznaczony jest na osiemdziesiąt jeden i pół kilograma. Do samego końca wierzyliśmy, że to się uda, ale niestety organizm odmówił posłuszeństwa. Może pojawiły się problemy natury zdrowotnej i bilansu hormonalnego. Dla mnie to był duży zawód, bo widziałem w Bartku „czarnego konia” programu. Młody, niepokonany, otwarty chłopak. Fajna osobowość, pomocny i rodzinny. Ciekawie byłoby, jakby został dłużej w „Tylko jeden”, ale zasady programu muszą być równe dla wszystkich. Reszta zrobiła wagę, a przecież też nie miała lekko. Przechodzili trudne chwile, ale na koniec wszystko się zgadzało. Bartkowi się jednak nie udało i w ten sposób sam wyeliminował się z show.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Bartek „Clark Kent” Gładkowicz opuszcza program Tylko Jeden! :O Bartek nie zrobił wagi przez co nie został dopuszczony do walki i musi opuścić program Tylko Jeden

Post udostępniony przez Tylko Jeden (@tylkojeden.polsat)

- Czy znalezienie zastępstwa było wyzwaniem?
- Paweł Kiełek już wcześniej zasygnalizował nam, że w razie czego jest gotowy zrehabilitować się za porażkę z pierwszego odcinka. Mieliśmy też dwóch innych kandydatów. Czuliśmy, że „Kamas” będzie chciał wrócić do programu. Tak samo „Radzik”. Finalnie żaden z nich nie podjął walki z „Ledą”. Kamil nie był gotowy z wagą, a Mariusz nie chciał walczyć z kolegą. Padło na Pawła. To się działo na przestrzeni kilku godzin, ale szybko udało nam się znaleźć rozwiązanie.

- Kto jest pańskim faworytem do wygrania programu „Tylko Jeden”?
- Myślę, że na papierze faworytami do zdobycia tytułu są Tomasz Romanowski i Adrian Bartosiński. Obserwując ich na treningach oraz walkach, od początku widziałem ich maksymalne skupienie i nastawienie na zwycięstwo. Nie odbierałbym także szans pozostałym zawodnikom, którzy tak jak Marcin Krakowiak czy Piotr Walawski zdążyli sprawić niespodzianki. Zobaczymy, co się wydarzy.

Rozmawiał Jakub Jusiński

Tylko Jeden w piątek o godz. 22:05 w Telewizji POLSAT.

Oficjalny profil „Tylko Jeden” na Instagramie - @tylkojeden.polsat

Komentarze
© Polsat 2020