2019-07-02

Aneta Awtoniuk: Zabierajmy ze sobą psy na wakacje!

0

Behawiorystka zwierząt z programu „SuperPies” specjalnie dla POLSAT.PL. Jak powinniśmy postępować z naszymi czworonogami podczas upałów? Czy możemy im pomóc przetrwać wysokie temperatury? Znakomita specjalistka podpowiada również, co robić z kotami i psami, gdy wyjeżdżamy na dłuższy urlop.

- Wakacje w pełni, temperatury za oknem wysokie. W jaki sposób możemy w tym czasie ułatwiać funkcjonowanie naszym czworonożnym przyjaciołom?
- Pierwsza zasada jest najprostsza z możliwych - dajmy naszym zwierzakom świeżą, chłodną (ale nie zimną, bo wtedy łatwo o zapalenie gardła) wodę. I tę wodę wymieniajmy kilka razy dziennie, żeby nie namnażały się bakterie.
Druga zasada - myjmy miski na jedzenie! Nie wiem skąd się bierze u ludzi koncepcja, że zwierzęcą miskę trzeba myć jedynie raz w tygodniu. Nieważne czy wsypujemy suchą czy mokrą karmę. Miskę trzeba myć codziennie.

- To tak, jakbyśmy nie myli talerzy po obiedzie.
- Dokładnie! Nie wyobrażam sobie, że mogłabym zjeść posiłek z brudnego talerza, który przez kilka godzin po posiłku stoi w upalny dzień na blacie w kuchni. Rozwija się tam nowa cywilizacja. To samo jest z miskami psów i kotów. Skoro sami jemy z czystych naczyń, zadbajmy też o czyste miski naszych zwierząt.

- Jakie są pozostałe zasady?
- Spacery. Odpuszczamy sobie środek dnia, gdy jest najcieplej, i spacerujemy z psami rano oraz wieczorem. Psy chłodzą się, wydychając gorące powietrze, a wdychając chłodne. No ale jeśli jest 37 stopni w cieniu, a pies ma normalnie temperaturę ciała 38 stopni, to jeden stopień stanowi naprawdę nieznaczną różnicę i nie pozwala psu efektywnie się chłodzić. Jeśli trzeba wyjść w ciągu dnia, bo na przykład pies jest starszy albo jest szczeniakiem i musi wychodzić częściej, żeby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, to wybierajmy miejsca zacienione. Nie zapraszajmy też psa na spacer po gorącym chodniku, bo nasz czworonóg poparzy sobie łapy.
Uwaga na łańcuszki i metalowe elementy obroży, szelek czy kagańców - bardzo szybko nagrzewają się w słońcu i mogą poparzyć psa. Przed latem warto zrobić przegląd akcesoriów spacerowych.

- A czy to prawda, że niektóre rasy męczą się bardziej w upalne dni?
- Boksery, mopsy, buldogi i wszystkie psy, które mają spłaszczony pysk i skrócony nos, mniej efektywnie wymieniają powietrze. Dla takiego psa wyjście na forsowny spacer w skwar może okazać się śmiertelne. Moim zdaniem psy z krótką kufą należy dodatkowo zabezpieczać, choćby własnoręcznie zrobionym zimnym okładem. To może być mokra ściereczka potrzymana w lodówce, a potem wsadzona do woreczka, którą położymy psu na kark, głowę albo przyłożymy w pachwinach.

- A jak w ekstremalnie gorące dni postępować w domu z kotem?
- Koty często spędzają cały dzień w mocno nagrzanym mieszkaniu. Pozwalajmy im zatem samodzielnie wybierać miejsca do leżenia, nawet jeśli będą to nasze szafy czy kosz z brudną bielizną w łazience. Zasłaniajmy okna w domu, a w czasie ultraupałów zamykajmy je w dzień, aby gorące powietrze nie dostawało się do środka. Wieczorem konieczne jest porządne wietrzenie mieszkania.

- Słyszałem, że są też sposoby na to, żeby kot pił więcej wody.
- Tak. U kotów nawadnianie jest kluczowe. One z reguły piją mniej płynów, niż powinny. Proponuję poustawiać w mieszkaniu w różnych miejscach kilka miseczek z wodą o różnych głębokościach i pojemnościach. Kot może się nimi zainteresować i próbować wody z wielu pojemniczków, dzięki czemu wypije więcej, niż gdyby miał tylko jedną miskę. Jeśli ktoś ma taką możliwość, to radzę też zakup fontanny. To ciekawe urządzenie dla kota, bo ruch wody zachęca do picia. I oczywiście mokra karma zawsze ma więcej wody niż sucha, więc warto rozważyć takie urozmaicenie.

- A jak podróżować ze zwierzętami? Bo wiem, że jest zdecydowana różnica pomiędzy kotami i psami.
- To prawda. Myślę, że każdy, kto ma kota i próbował go zabrać ze sobą w podróż, wie, że w kociej naturze nie leży podróżowanie z ludźmi. To nie jest dla nich przyjemne. Koty są bowiem zwierzętami terytorialnymi. Poznanie nowego miejsca nie jest tak prostą sytuacją jak dla psa czy człowieka. Kotu zajmuje to znacznie więcej czasu. Dlatego jeśli jedziemy gdzieś na tydzień i mamy możliwość, żeby ktoś, kto lubi naszego kota i kogo lubi nasz kot, zamieszkał z nim na czas naszego wyjazdu, to poprośmy tę osobę o pomoc.
Natomiast dla psa podróż z ludźmi w nowe miejsca to wielka frajda. Psiaki uwielbiają eksplorować, poznawać nowe zapachy i na ogół szybko i świetnie się adaptują do nowych warunków, więc jeśli możemy sobie na to pozwolić, to zabierajmy ze sobą psy na wakacje!

- W Polsce chyba sporo się zmienia, jeśli chodzi o akceptowanie zwierząt w hotelach czy kurortach.
- Powoli, ale się zmienia. Jest już sporo miejsc, nie tylko hoteli, ale też prywatnych pensjonatów, w których obecność gościa z psem jest rzeczą naturalną i nikt nie robi problemów. Właściciele takich miejsc uznają, że pies jest równoprawnym członkiem rodziny. I to jest wspaniała zmiana.

- A hotele dla czworonogów? Czy to coś złego, że opiekunowie decydują się zostawić swoje zwierzę w takim miejscu?
- Uważam, że jeśli mamy do wyboru zabranie psa ze sobą w podróż wymagającą przelotu samolotem, w którym zostanie on zamknięty - niestety samotnie - w klatce w części bagażowej, albo zapewnienie mu w tym czasie pobytu w hotelu, to warto jednak skorzystać z usług takiego ośrodka. W dobrych hotelach dla psów są przeszkoleni specjaliści, jest przyjazna, domowa atmosfera, atrakcję stanowi też możliwy kontakt z innymi zwierzakami, rzecz jasna pod nadzorem. Ale jest jeszcze jeden aspekt - czasem to psu można zafundować takie swoiste wakacje: zmianę towarzystwa, otoczenia, szansę na przełamanie codziennej rutyny, nabycie nowych umiejętności, możliwość nawiązania nowych psich znajomości. Kiedy więc mamy czasami ten tydzień, dwa tygodnie urlopu, to warto na ten czas zaplanować nie tylko swój wypoczynek (śmiech). Pamiętajmy, że każda pozytywna zmiana jest dla psa atrakcją. Z tego wynika sporo korzyści.

- Wciąż jednak się zdarza, że ludzie porzucają psy w czasie wakacji.
- Zawsze latem liczba zwierząt w schroniskach rośnie. Ludzie potrafią wrzucić psa po prostu przez ogrodzenie albo przywiązać w nocy do bramy. Nadal zdarzają się psy pozostawione przywiązane do drzew przy drogach czy wyrzucone z samochodów w trakcie jazdy. Ale bywa i tak, że zostawia się zwierzaki gdzieś w środku lasu, często ze skrępowanymi łapami, bez wody. A to oznacza dla nich śmierć w męczarniach. Dla każdego z nas, ludzi, którzy dbają o zwierzęta, szanują je i doceniają, to jest coś potwornego, niegodnego… 
Na szczęście każdego roku w czasie wakacji wzrasta też liczba adopcji. I to jest super! Dobre jest również to, że te letnie adopcje nie kończą się zwrotami psów - one są trwałe i ja wolę skupiać się na takich pozytywach!

Rozmawiał Krzysztof Machajski

Zobacz także:
Aneta Awtoniuk: Praca behawiorystki to nie fanaberia
Tomasz Niecik i jego „SuperPies”. A nawet super psy
„SuperPies”: Agnieszka Włodarczyk gościem programu
Tomasz Niecik powiększa rodzinę. Kto mu pomaga?
Program „SuperPies” w odwiedzinach u braci Mroczków
Aneta Awtoniuk: Trzeba karać za przemoc wobec zwierząt!

Komentarze
© Polsat 2019