2018-09-19

„Śpiewajmy razem”: Jeszcze więcej dobrej muzyki i emocji!

0

Kolejna dawka światowych przebojów i występów, które porwały tłumy! Przebojowe wykonanie nieśmiertelnego „Simply the Best”, powrót do produkcji rodem z Hollywood i ścieżki dźwiękowej filmu „Titanic” oraz hipisowski klimat romantycznego „Kiss Me”. Które z tych występów spodobały się jurorom najbardziej?

Jurorzy przywitali publiczność głośnym wykonem piosenki „Bałkanica”. - Wszyscy wiemy, że można pić do lustra, ale śpiewać do ściany można tylko u nas - żartował prowadzący show, Igor Kwiatkowski. Dobra zabawa - czas start!

Pierwszy na scenie „All Together Now” stanął Robert Zelewski. - Na co dzień pracuję w branży bankowej - przedstawił się. Pewny siebie mężczyzna zaśpiewał znany hit Tiny Turner „Simply the Best”. - Piosenkę wybrał taką, że chyba postawi każdego - komentował gospodarz programu. Miał rację! Występ wzbudził ogromne zainteresowanie. - Nie byliśmy gotowi na mocny początek - przyznała Ewa Farna. - W każdym razie wielki szacunek za to, że dałeś radę - dodała. Ocena końcowa? 85!

Czy kolejny uczestnik dorównał swojemu poprzednikowi? - Pierwsze moje śpiewanie zaczęło się od karaoke - tłumaczył Marcel Sbranchella. Muzyk o włoskich korzeniach postawił na filmowy klasyk, czyli „My Heart Will Go On” z repertuaru Celine Dion. Jury nie było jednak pod wrażeniem. Za kultową piosenkę z „Titanica” Marcel otrzymał zaledwie 16 głosów.

Izabela Matuszyńska-Arciszewska przyznała, że wzięła udział w show dla zabawy. - Dzisiaj zobaczycie mnie taką, jaką nie zobaczycie mnie w domu - żartowała. Kolorowe wykonanie evergreenu Maryli Rodowicz „Małgośka” było strzałem w dziesiątkę! Na Izę zagłosowało 76 jurorów. - Gratuluję pięknego występu - pochwaliła kobietę Ewa Farna, a potem zaprezentowała próbkę piosenki… w języku czeskim!

Następny z wokalnych śmiałków nie znalazłby się w programie, gdyby nie jedna z jego pacjentek, która bardzo uwierzyła w jego talent. Mariusz Misztal, fizjoterapeuta z Krakowa, pokusił się o wykonanie bardzo emocjonalnego numeru „Nie chcę więcej”. - Kocham tę piosenkę - rozmarzyła się Saszan. Lonia i Bronia Rylskie zachwyciły się barytonem mężczyzny, ale nie wszyscy podzielili ich zdanie. Skromne 13 głosów okazało się pechowe dla Mariusza, który nie dostał się nawet do Top 3.

- Postaram się nie wywrócić, wchodząc na scenę - żartowała Lena Czechowicz przed występem. Wizażystka zainspirowała się Eweliną Lisowską i zaprezentowała żywiołowy kawałek „W stronę słońca”. - W końcu kobieta, która wie czego chce - skomentowała rockowa wokalistka Ewa Urban. Z Leną bawiło się aż 97 jurorów! Tym samym z programem pożegnał się Marcel…

Paulina Urynowicz miała nadzieję, że piosenką zabierze jury do gwiazd. I tak też się stało! - Masz charakter! Musisz popracować trochę nad intonacją, ale gratuluję. Dla mnie jest okej - komplementował telemarketerkę włoski artysta Rei Ceballo. Ile punktów dla podniosłej wersji utworu Zdzisławy Sośnickiej „Aleja gwiazd”? 94. No to mamy awans do Top 3.

Pora na miłosny duet! Olga Wolska i Konrad Stachnik przyjechali do programu z Koszalina. Para uwielbiająca naturę postawiła na kawałek dla zakochanych „Kiss Me”. Romantyczny nastrój udzielił się 61 osobom. - Jesteście jak Adam i Ewa. Was trzeba rozebrać i wrzucić do raju - rzucił dowcipem wokalista Juliusz Kamil. - Zaczarowaliście mnie i dlatego wstałem - dodał.

Na co można przeznaczyć 100 tysięcy złotych? Sandra Hohlfeld przyszła do show z postanowieniem, że za wygraną wybierze się w podróż do Nowego Jorku. Swoich sił w walce o finał próbowała wykonując przebój Hanny Banaszak „Pogoda ducha”. Czy udało się jej osiągnąć cel? Do zabawy z uczestniczką przyłączyło się tylko 44 jurorów. To zdecydowanie za mało, aby myśleć o podium. - Jesteś wspaniała, natomiast ja wstałam, kiedy ty przez chwilę zaśpiewałaś piersią - pocieszała kobietę barwna i zawsze radosna Pin Up Girl.

Pojawienie się przed ścianą jurorów to spore wyzwanie dla uczestników. Pomimo stresu Beata Burzyńska poradziła sobie całkiem nieźle. - Tu chodziło głównie o emocje - mówiła po jej występie Ewa Gil. - Była lekkość, podobało mi się - dodała makijażystka. Jaki wynik końcowy dla coveru „Hijo de la Luna”? „Syn księżyca” zasłużył na 67 punktów.

- Teraz oczekuję disco polo w wersji rockowej - wyraziła swoje życzenie Papina McQueen. Czy tego można było spodziewać się po Annie Daszkiewicz? Kobieta zaprezentowała numer, który rozkręci każdą imprezę - „Bielyje Rozy”. No i porwała przy tym 78 sędziów. - Nasza ściana w końcu się ożywiła - stwierdził Igor Kwiatkowski.

Gwarantowane miejsce w finale wywalczyła Lena, a w dogrywce zmierzyli się Paulina i Robert. Oboje wykonali nowe piosenki. Mężczyzna zaśpiewał „100”, zdobywając zaledwie 4 głosy. Jego muzycznej rywalce poszło o wiele lepiej. Hit „Hungry Eyes” zaczarował 94 osoby i Paulina jako druga otrzymała przepustkę do decydującego odcinka sezonu. Gratulujemy!

Oglądaj w IPLA.TV: „Śpiewajmy razem. All Together Now” - odcinek 3

„Śpiewajmy razem. All Together Now” w środę o godz. 20:30 w Telewizji POLSAT.

Zobacz także:
Przebojowe „Śpiewajmy razem”. Które hity porwały jury?
Z kim pracuje Ewa Farna? Oto całe jury „Śpiewajmy razem”
„Śpiewajmy razem”: Mocny start! Są pierwsi finaliści
„All Together Now”: Saszan zakochała się w uczestniku
Igor Kwiatkowski: Biegam jak lis po szalonym kurniku
Jurorzy o kulisach „Śpiewajmy razem. All Together Now”

Komentarze
© Polsat 2019