2017-03-22

Kto błysnął w programie „Idol” na etapie teatralnym?

0

Żarty się skończyły, a z tysięcy kandydatów na gwiazdę zostało już tylko 30 osób. Podzieleni na grupy z przydzielonymi wokalnymi zadaniami stanęli przed jurorami, żeby wykonać drugi krok do sławy. Kto ze 115. uczestników zbliżył się do elitarnej „dwunastki”?

W szóstym odcinku wyselekcjonowana grupa oraz jurorzy przenieśli się do Teatru Muzycznego „Roma”. Najlepsi podczas castingów przyjechali do Warszawy z całej Polski, żeby kontynuować walkę o marzenia. Jak zakończy się największa przygoda ich życia? Kto szybko pożegna się z programem, a przed kim otwiera się droga kariery?

- Najpiękniejsze miejsce dla dramatu to teatr - rozpoczął powitalną przemowę Wojtek Łuszczykiewicz. - Równo połowa z was pojedzie dzisiaj do domu - jasno przekazał reguły gry. - Nie chcemy więcej Rihanny, ani Bieberów. Pokażcie co w was siedzi - zachęcała Ewa Farna. - Będziemy teraz oceniać z zupełnie innej pozycji. Oczekujemy współpracy między sobą i poradzenia sobie z repertuarem, który może być dla was obcy - wskazała Elżbieta Zapendowska. - Nie chciałbym być na waszym miejscu, dlatego życzę wam dzisiaj dużo szczęścia - zelektryzował wszystkich Janusz Panasewicz.

Zaczęło się! Uczestnicy wychodzili na scenę „ósemkami”, a o wszystkim decydowało kilkadziesiąt sekund występu przed jury. - Kilka przyjaźni się skończy na zawsze - podkręcał lider grupy Video. No to teraz krok do przodu i prezentacja wybranego przez siebie utworu, a potem narada i decyzja. Gdy pierwsze osoby odpadły, pojawiły się łzy. - Jestem sercem i duchem z dziewczynami, które były ze mną i nie miały tyle szczęścia co ja - powiedziała Magdalena Pociecha z otwierającej przesłuchania grupy.

W kolejnej, tym razem złożonej z samych panów, było sporo faworytów. - On ma taki najbardziej męski głos z nich wszystkich. Ale taki prawdziwie męski - szeptał Wojtek pani Eli na ucho podczas występu Mariusza Dyby. Nie było innej możliwości - przeszedł dalej, choć po raz pierwszy serca mocniej zabiły, gdy jury próbowało zmylić całą „czwórkę” w której się znalazł. A za chwilę doszło do nich kolejnych trzech i tylko jeden pomachał na pożegnanie.

- W tej grupie między innymi Patrycja Rogalska i Adam Kalinowski - zapowiedział kolejnych uczestników Maciej Rock. Po występach konkluzja jury była jednoznaczna. - Trochę jesteśmy okrutni, ale nie ma jak to poszaleć - zapowiedziała werdykt pani Ela. Adam, jak na castingu, znów błysnął utworem Nirvany i miał jeszcze okazję się zaprezentować, a Patrycja pojechała do domu…

- Dobrze. To jak u dentysty. Następny proszę - witał Wojtek Łuszczykiewicz. Scena stała otworem przed kolejnymi wokalnymi talentami. Mieli swoją chwilę prawdy. Wielu z nich jednak bardzo szybko dowiadywało się najgorszego. - Wasza przygoda z „Idolem” się kończy. Musimy się dzisiaj rozstać. To by było na tyle, jeśli chodzi o wspólną zabawę - bezwzględni jurorzy wręczali bilet w jednym kierunku.

Niektóre „wykony” wprawiały w świetny nastrój nie tylko jurorów, śpiewających razem z uczestnikami, ale też pobudzały do tańca i dobrej zabawy pozostałych uczestników na scenie. Smutne informacje przeplatały się z dobrymi, a te z kolei pobudzały do głośnych pisków i okrzyków szczęścia, choćby oznaczały one jedynie i aż „widzimy się tutaj po południu”. - Kosmos! kosmos! - wyrzucali z siebie emocje. - Bo jak nie my, to kto - śpiewali.

Gra toczyła się przecież o marzenia. Spośród 115 osób (początkowo było 117, ale dwoje nie przyjechało) do kolejnego etapu teatru, czyli „trójek” miało trafić tylko około 60 osób. Każdy z przyklejonym numerkiem z castingu, wyczytywany, żeby w kilka chwil zademonstrować swój potencjał. - Tak jak na spacerniak bym zapraszał - zauważył Wojtek Łuszczykiewicz. Kto się załapał dalej? Są to m.in. Patrycja Jewsienia, Damian Mordalski i Jakub Krystyan, a także Karolina Artymowicz, Maciej Rembikowski, którym jurorzy chętnie chcą „wejść z buciorami w życie prywatne” oraz Adrian Szupke. - Albo jest fart, albo się jedzie do domu - podsumował długowłosy uczestnik.

Kolejne kandydatki Milena Kołodziejczyk, Julita Trautsolt, Agata Karczewskaļ także otrzymały pozytywne oceny i mogły przytulić się lub przybić „piątkę” z Maćkiem Rockiem. Uznania nie zyskali natomiast m.in. Jakub Żywczyk oraz Kamil Czajkowski. - Jest we mnie większa motywacja, żeby zacząć jeszcze bardziej walczyć o swoje życie - powiedział 22-latek z Chorzowa, ojciec dwuletniego synka. - Marzenia się jednak nie spełniają. Trudno. Trzeba się pogodzić z porażką - przeżywał decyzję jurorów Kuba.

To oczywiście nie był koniec wrażeń. W drugim etapie przesłuchań teatralnych przez sito miało przejść zaledwie 30 osób. - Pamiętajcie, że najgorsze przed wami - motywowała Elżbieta Zapendowska. Ewa Farna opowiedziała natomiast o zasadach tej rundy. - Zostało przygotowanych dla was dziewięć utworów, męskich, żeńskich i mieszanych. Spróbujcie odnaleźć się w tonacjach i klimacie - przedstawiła. - Macie na to godzinę. A potem teksańska masakra… - dodał Wojtek Łuszczykiewicz.

No i było pod górkę. Chaos, zamęt, poszukiwanie osób, które dostały tę samą piosenkę, a potem ustalenie podziału ról przed wejściem na scenę. Tam z kolei nie wystarczyło czysto śpiewać, ale warto było jeszcze nie zapominać tekstu, dobrze się odnaleźć w klimacie utworu i pokazać siebie. - Fajnie było - mówili jedni. - Katastrofa - narzekali inni. - Zaczęliśmy około dwunastej, jest już po północy, więc tekst i melodia stanowią dla naszych uczestników grube wyzwanie - tłumaczył wpadki Maciej Rock.

Nie tylko uczestnicy stwarzali zabawne sytuacje. - To przejdzie do historii tego programu - powiedział „Panas”, gdy pani Ela postanowiła jedyną czarnoskórą na tym etapie Karinę Olejniczak nazwać „biała”, bo… miała białą koszulkę. - Ja mogę być laską, tylko musiałbym się trochę wydepilować - dorzucił do rozmowy o skojarzeniach Przemek Dunajew.

Takich trzech, jak ich dwóch, to nie ma ani jednego. Maciek Rembikowski i Szymon Borkowski w duecie zaśpiewali „Love My Life” Robbiego Williamsa, bo… nie mogli znaleźć osoby do tercetu. - To było pełne miłości - skomentowała Ewa Farna. - Z uczuciem, z pasją do siebie - dodał Wojtek Łuszczykiewicz. Drugi duet stworzyli Mariusz Dyba i Adrian Szupke. Niczym Bracia zaśpiewali „Za szkłem”. - Każdy „jechał” swoje - zauważyła Ewa Farna. - Interakcje są ważne - podkreśliła pani Ela.

Stres, zmęczenie, zaniki pamięci? Było wszystko. - Nie dograsz, to dowyglądasz - dziewczyny miały swoje sposoby. A co na to panowie z tatuażami? Jakub Krystyan, Adam Kalinowski oraz Tomasz Besser również zmierzyli się z hitem braci Cugowskich. Jak ich „wykon” oceniło jury? - Będziecie się śmiać, jak będziecie to oglądać - oświadczyła pani Ela. - Nagromadzenie papieru ściernego na centymetr… Total! - dodał lider grupy Video. Czy powstanie z tego boysband?

- Robiłyśmy co w naszej mocy - oświadczyła Sylwia Wąsik po odśpiewaniu w damskim składzie hitu Miley Cyrus „Wrecking Ball”. Język się plątał, słowa uciekały, a Justyna Stępień wypełniła tekst dźwięcznym „zapomniałam”, co bardzo zaimponowało Maciejowi Rockowi. Na kujonkę wyszła tylko Karolina Artymowicz, przyznając się, że akurat tę piosenkę dobrze zna. Jak to wszystko wpłynęło na ostateczną decyzję o awansie do kolejnego etapu?

- Trochę się trzeba pokłócić, bo to w naturze ludzkiej jest - opowiedziała Elżbieta Zapendowska o kulisach ostatecznej decyzji jury, którą musieli podjąć po drugiej konkurencji w teatrze. - Ciężko, bo to są różnice nie o włos jeszcze, ale o długość stopy - podkreślił Wojtek Łuszczykiewicz. Emocje były ogromne. Kilkoro uczestników nie mogło uwierzyć, że to już koniec muzycznej przygody z programem.

Po szóstym odcinku zostało już tylko 30 osób i kolejne zadanie na kolejny dzień etapu teatralnego. Każdy otrzymał kopertę, a w niej sześć piosenek do wyboru. - Macie tylko parę godzin. Dobrej nocy - pożegnała uczestników Ewa Farna. Kto z tej grupy znajdzie się w elitarnej „dwunastce”?

Top 30 (w kolejności alfabetycznej):
Karolina Artymowicz (18 lat, Charbowo k. Kłecka)
Marcelina Bednarska (28 lat, Wrocław)
Szymon Borkowski (23 lata, Toruń)
Daniel Chodyna (26 lat, Działdowo)
Kasjan Cieśla (21 lat, Sosnowiec)
Przemek Dunajew (25 lat, Nidzica)
Mariusz Dyba (28 lat, Orneta)
Damian Dymek (24 lata, Puławy)
Agnieszka Gabryś (20 lat, Ornontowice)
Kacper Głódkowski (24 lata, Warszawa)
Patryk Jaszek (19 lat, Wykosowo)
Patrycja Jewsienia (21 lat, Malbork)
Adam Kalinowski (22 lata, Łomża)
Agata Karczewska (24 lata, Warszawa)
Jakub Krystyan 23 lata, Bestwina)
Natalia Krzysztofik (21 lat, Rzeszów)
Damian Kulej (23 lata, Kłobuck)
Jowita Łasecka (19 lat, Inowrocław)
Matylda Makowska (17 lat, Wrocław)
Maciej Mazur (22 lata, Krzymów k. Szczecina)
Damian Mordalski (26 lat, Warszawa)
Magdalena Pociecha (27 lat, Warszawa)
Karolina Prasał (16 lat, Nowy Dwór Mazowiecki)
Maciej Rembikowski (17 lat, Kłecko)
Sandra Rugała (20 lat, Nowy Tomyśl)
Justyna Stępień (28 lat, Kluczbork)
Adrian Szupke (27 lat, Kraków)
Julita Trautsolt (23 lata, Warszawa)
Roxana Tutaj (23 lata, Śrem)
Angelika Zaworka (21 lat, Prószków k. Opola)

Cały odcinek dostępny w IPLA.TV.

Idol” w każdą środę o godz. 20:00 w Telewizji POLSAT.

Zobacz także:
117 osób na etapie teatralnym programu „Idol”
Piąty odcinek „Idola” zakończył etap castingów
W czwartym odcinku „Idola” odkryliśmy...
Ilu było „kosmitów” w trzecim odcinku „Idola”?
Kto zachwycił jurorów w drugim odcinku „Idola”?
Co wydarzyło się w pierwszym odcinku „Idola”?

Komentarze
© Polsat 2019