2017-08-24

Maria Dębska: Będzie zagadkowo i zaskakująco

0

Aktorka serialu „W rytmie serca” o kulisach produkcji specjalnie dla POLSAT.PL. Maria Dębska opowiedziała o pracy na planie i policjantce Weronice, w której postać się wciela. Zdradziła także czy według niej nowy serial ma szansę stać się hitem.

- Wcielasz się w postać policjantki Weroniki Nowackiej. Jaka ona jest?
- Weronika jest moją ulubioną postacią w serialu, ale nie tylko dlatego, że ją gram... To dziewczyna, która bardzo szybko zrobiła karierę w policji. Jest dość młoda, a mimo to szefuje na posterunku w Kazimierzu Dolnym. Życie dość mocno ją doświadczyło, ale to właśnie dzięki temu zyskała dużą dojrzałość. Weronika sprawia wrażenie, że panuje nad wszystkim, ale nie jest tak do końca. Poznajemy ją w momencie, w którym ulega wypadkowi. To wydarzenie odmienia jej życie, bo pojawia się w nim doktor Adam Żmuda, czyli postać grana przez Mateusza Damięckiego. Dzięki obecności i urokowi przystojnego lekarza, ostra strona Weroniki trochę się zgubi, a oni sami wspólnie przeżyją różne perypetie.

- Czy Weronika mocno namiesza w życiu doktora Adama?
- Bardzo! Namiesza w życiu Adama, bo sama nie jest łatwą osobą i jej charakter dość mocno odbije się na perypetiach innych postaci. Weronika zawsze mówi czego chce, ale nie jest gotowa na wiele kompromisów, na jakie są gotowe inne kobiety. Zawsze komunikuje, kiedy coś jej nie odpowiada. Spowoduje wiele kłopotliwych sytuacji.

- Jakie będą losy młodej policjantki? Czy czeka ją spokojne życie?
- To będzie bardzo niespokojna postać. Równowagi Weronika nie odnajdzie z pewnością na komisariacie, gdzie współpracuje z Szarkiem, który dostarcza jej ciągłych emocji i masę komediowych sytuacji. Szarek jest trochę ekscentryczny, więc policjantka cały czas musi nad nim panować i trzymać go w ryzach. W połowie sezonu w życiu Weroniki pojawi się postać z przeszłości, która wprowadzi sporo zamieszania w serialu. Policjantka będzie musiała zmierzyć się z historią sprzed lat, choć wcale tego nie chce. Będzie bardzo zagadkowo i zaskakująco.

- Czy masz jakieś wspólne cechy z postacią, w którą się wcielasz?
- Na początku wydawało mi się, że może jestem trochę za młoda do tej roli... Teraz jednak wiem, że nie miałam racji. Tak samo jak Weronika od dziecka musiałam radzić sobie sama. Grałam profesjonalnie na fortepianie, więc ciężka praca nie jest mi obca. Ja także mam dwa oblicza. Sprawiam często wrażenie osoby bardzo ostrej, a prawda jest taka, że mam w sobie dużą delikatność.

- Jak Ci się pracowało na planie?
- Zdjęcia do pierwszego sezonu odbywały się na przestrzeni roku. Kręciliśmy po dwa, trzy odcinki, a potem była kilkumiesięczna przerwa, podczas której powstawały kolejne scenariusze. Wszystkich aktorów poznałam dopiero na planie. Są to krótkie znajomości, ale bardzo wartościowe i intensywne. Bardzo dobrze czuję się w ich towarzystwie i mam z nimi kontakt nawet kiedy nie mamy zdjęć, mimo, że jestem najmłodsza. Bez wątpienia rola policjantki Weroniki była dla mnie wspaniałą przygodą, dzięki której poznałam świetnych ludzi.

- Widziałaś już pierwsze zmontowane odcinki? Jakie masz wrażenia?
- Tak, widziałam już pierwsze efekty naszej pracy i jestem z nich bardzo zadowolona. Przede wszystkim zaskoczył mnie Kazimierz Dolny. Na zmontowanych materiałach wygląda jak jakaś amerykańska scenografia. Bardzo fajne w tym serialu jest to, że jest duże tempo. Tu nie ma nudy, wszystkie sceny coś wnoszą i dlatego dużo się dzieje. W każdym odcinku jest kilka bardzo silnych wątków, a całość bardzo dobrze się zapowiada. Mam nadzieję, że serial się spodoba i będzie hitem. Wszyscy bardzo byśmy tego chcieli.

- Nie boisz się porównań do innych seriali o zbliżonej tematyce?
- Nie boję się porównań, bo nawet jeśli się pojawią, to bardzo szybko się skończą. Nie pamiętam takiego serialu, który łączyłby tak silnie wątek lekarski z policyjnym. Nie pamiętam też takiego serialu, w którym w każdym odcinku bohaterowie przeżywają kilka historii, a nie jedną wspólną. Każda postać jest tu dwuwymiarowa. Nie ma tu dobrych ani złych. Myślę, że głównie to decyduje o wyjątkowości tej produkcji, którą mam nadzieję, widzowie docenią.

Rozmawiała Joanna Grochal

„W rytmie serca” od 10 września w każdą niedzielę o godz. 20:00 w Telewizji POLSAT.

Zobacz także:
„W rytmie serca”: Kogo gra Barbara Kurdej-Szatan?
Barbara Kurdej-Szatan świętuje 32. urodziny
Mamy zdjęcia doktora Żmudy z „W rytmie serca”
Zobacz pierwszy zwiastun „W rytmie serca”

Komentarze
© Polsat 2018