2017-08-09

Kayah: Przede mną bardzo pracowity czas

0

Artystka była jedną z gwiazd festiwalu „Disco Pod Gwiazdami". Piosenkarka zdradziła w rozmowie z POLSAT.PL jakie są jej najbliższe plany. Czym zaskoczy nas Kayah?

Festiwal „Disco Pod Gwiazdami” to wielkie święto muzyki pop, dance i disco polo. Na scenie w Stężycy zobaczymy plejadę najlepszych wykonawców zarówno polskich, jak i zagranicznych. Wśród nich pojawi się Kayah, artystka, która łączy nie tylko style muzyczne, ale również pokolenia. Na jej koncertach bawią się tłumy, a każdy jej nowy utwór podbija listy przebojów.

- Co zaprezentuje pani na festiwalu „Disco Pod Gwiazdami"? Jakie hity usłyszymy?
- Usłyszymy mój najnowszy singiel „Po co”, który przez wielu już teraz został okrzyknięty hitem tego lata, co nie ukrywam bardzo mnie cieszy. Drugim utworem będzie jeden z największych moich przebojów, napisany wspólnie z Goranem Bregoviciem „Prawy do lewego”. Przypomnę go tym chętniej, że już miesiąc po koncercie w Stężycy rozpoczynam z Goranem wielką trasę koncertową. Zagramy w siedmiu miastach, a bilety na dwa koncerty warszawskie zostały już zupełnie wyprzedane. To niesamowite i wzruszające, że po osiemnastu latach od wydania naszej wspólnej płyty ludzie znów chcą nas posłuchać na żywo.

- Festiwal „Disco Pod Gwiazdami” odbędzie się w Stężycy na Kaszubach. Czy lubi pani te rejony?
- Kaszuby to piękne i ważne miejsce na mapie Polski. Zawsze fascynował mnie język kaszubski. To cudownie, że udało utrzymać się taką kulturową odrębność. Kaszuby zachwycają rozlewiskami, lasami pełnymi grzybów, naturą i wspaniałymi, żywiołowo reagującymi na koncertach słuchaczami. Jestem pewna, że i tym razem atmosfera będzie gorąca.

- Czy na stężyckiej scenie zagra jakiś artysta, którego muzykę szczególnie pani ceni?
- Od lat przyjaźnię się z Urszulą. Na co dzień, choć mieszkamy całkiem blisko siebie, nie mamy czasu się spotykać. Każda z nas jest w ciągłych rozjazdach, więc tym bardziej fajnie będzie się zobaczyć za kulisami koncertu w Stężycy.

- Czy jest dla pani jakaś różnica - grać koncert indywidualny lub taki, na którym jest wielu artystów?
- Chyba wolę grać swoje osobiste pełne koncerty. Mogę wtedy budować nastrój i napięcie. Takie telewizyjne koncerty mają za zadanie głównie rozbawić publiczność i nie ma tam miejsca na głębsze refleksje, dlatego wciąż proszeni jesteśmy przez organizatorów o granie największych, najbardziej rozpoznawalnych przebojów, mimo że w repertuarze mamy jeszcze dziesiątki innych. Bez wątpienia jednak takie wydarzenia jak wielkie koncerty i festiwale telewizyjne są potrzebne, bo dają ludziom możliwość oderwania się od codzienności i uczestniczenia w wydarzeniach muzycznych, bez wychodzenia z domu.

- Jest pani bardzo zajętą osobą. Czy uda się znaleźć w tym roku czas na odpoczynek?
- W tym roku już nie mam wakacji. Zaczynam bardzo pracowity okres, przede mną szereg koncertów. We wrześniu rozpoczynam wspomnianą trasę koncertową z Goranem Bregoviciem. Na listopad, czyli na moje urodziny, szykuję wraz z Agnieszką Wojtowicz-Jach książkę z ciekawymi wspomnieniami z mojego życia, a do tego cały czas prowadzę działalność wydawniczą w wytwórni Kayax, gdzie wspieram innych artystów. Pracy, jak widać, mam mnóstwo. Może uda mi się wykraść z kalendarza cztery dni na odpoczynek, ale niestety to nie jest czas wystarczający na dalekie i egzotyczne podróże.

Rozmawiała Joanna Grochal
Fot. Piotr Porębski

„Disco Pod Gwiazdami” w sobotę 12 sierpnia o godz. 20:05 i niedzielę 13 sierpnia o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Zobacz także
„Disco Pod Gwiazdami 2017”. Już 12 i 13 sierpnia!

Komentarze
© Polsat 2016