Państwo w państwie

program publicystyczny
NOWE ODCINKI


niedziela
19:30

Państwo w państwie

Nowe wstrząsające historie, losy ludzi, którzy przez urzędników stracili dorobek życia, bankructwa, wymuszenia i groźby – to zaledwie przedsmak najnowszych odcinków „Państwa w Państwie” - programu, który jako jedyny w Polsce piętnuje patologie urzędników. Program prowadzi, dziennikarz i prawnik, Przemysław Talkowski.

 

„Państwo w Państwie” pokazywane są historie ludzi, którzy od lat prowadzą walkę z powszechnym w klasie urzędniczej przekonaniem, że wszyscy prowadzący działalność gospodarczą to potencjalni przestępcy. Scenariusz każdego z programów osnuty jest wokół jaskrawego przypadku samowoli urzędniczej, skutkiem której jest bankructwo przedsiębiorstwa, ruina przedsiębiorcy i utrata pracy przez pracowników. Dziennikarze „Państwa w Państwie” ścigają takie przypadki, piętnują nieuczciwych urzędników i upominają się o sprawiedliwość dla pokrzywdzonych.

 

Program „Państwo w Państwie” zawsze staje po stronie słabszych, skrzywdzonych i niesprawiedliwie osądzonych.

 

- Przez trzy lata istnienia programu przedstawiono historie kilkudziesięciu polskich przedsiębiorców poszkodowanych przez organy państwa oraz zwykłych obywateli, którzy przegrali walkę z wymiarem sprawiedliwości.

 

- Redakcja wspiera  ruch „Niepokonani 2012” , który skupia  bohaterów programu „Państwo w Państwie”

 

- Twórcy programu stali się aktywnymi inicjatorami zmian prawa i przepisów dotyczących funkcjonowania przedsiębiorców.

 

- Współtworzą nowe przepisy dotyczące odpowiedzialności sprawców za czyny pedofilskie.

 

- Uczestniczą w pracach na temat włączenia prokuratorów do ustawy o odpowiedzialności urzędników za błędy.

 

- Po emisji programu zmieniono przepisy nakazujące płacenie wyższej stawki VAT za usługi montażowe. Tym samym program „Państwo w Państwie” uratował przed upadkiem ponad 20 tys. firm z branży meblarsko-montażowej.

 

- Program może pochwalić się wieloma nagrodami, w tym nagrodą  Grand Press w kategorii publicystyka za rok 2012 , nagrodą Pracodawców RP - Wektor 2012, dwukrotną nominacją  do nagrody Radia Zet im. Andrzeja Wojciechowskiego.

 

- Redakcja „Państwa w Państwie” jest współautorem wydanej z dziennikiem Rzeczpospolita „Białej Księgi Problemów Podatkowych”, która wkrótce zostanie złożona na ręce Prezydenta RP  Bronisława Komorowskiego

 


Program emitowany jest w niedziele o godz. 19.30 na antenie Telewizji POLSAT i Polsat News. W roli gospodarza „Państwa w Państwie” możemy zobaczyć Przemysława Talkowskiego. Szefową redakcji jest Małgorzata Mikulska-Rembek. Zespół programu liczy ok. 20 osób. Szczegóły dotyczące magazynu dostępne na stronie www.panstwowpanstwie.polsat.pl oraz na oficjalnym fanpage’u „Państwa w Państwie” na Facebooku.

[]

KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1297Dodaj nowy wątek
16:12 | 16.04.2012
Ostatniego programu
dodał: berecik Odpowiedz
Widzę, że i ten program przystapił do zwalczania PiS. Gdy zobaczyłem w studio Poncyliusza od razu wiedziałem co jest grane. Redaktorze wiarygodność traci sie łatwo, lecz by ją ponownie odzyskać mijają lata.
10:31 | 16.04.2012
sprawa Karnowskiego
dodał: Lech Odpowiedz
Ogladałem Pana program i muszę stwierdzić, ze tak zmanipulowanego i stronniczego przedstawienia tematu nie widziałem. Pan Karnowski rzeczywiscie to jest "niewinna istota i nalezy dbać o jego dobre imię - wspólczesny Jezusek." W programie zabrakło sprzeciwu prokuratury, aby Sad nie był reprezentowany przez sędzinę, uczennicę i protegowaną dobrego znajomego Karnowskiego. Nie przedstawiono samego Julkę i jego powodu nagrania prezydenta Sopotu, był cały ciąg zdarzeń, który doprowadził do tego zdarzenia. Przecież ten sam Julke zaprotestował na działania Nowaka - dzisiejszego ministra infrastruktury - na Gdańskiej Zaspie, przeciw rodzinnym układom tego Pana W kole PO. Nowak się wycofał, "w nagrodę" Julke awansował został przewodniczącym w nowo powołanym kole PO w Gdańsku - Oliwie. To, ze Julke nie zachował oryginału nagrania dyktafonem i prawdopodobnie dalej nagrywał na jego nośniku wskazuje, ze był amatorem prawnym. Nie znał procedury prawnej udowodnienia przestępcy jego winy. Przedstawione działanie służb specjalnych - jako intrygi przeciw biednemu Karnowskiemu, namiesnikowi trójmiejskiego układu trzymającemu władzę - to bajki dla grzecznych dzieci. Pański program jest nierzetelny i stronniczy. Liczę, ze popisze się Pan profesjonalizmem i obiektywizmem. Lech
20:37 | 15.04.2012
dobrze by było sprostować
dodał: Trumpfek Odpowiedz
Dlaczego w programie państwo w Państwie w sprawie Pana Karnowskiego, Pan Karnowski i Poncyliusz stwierdzili , że nagonkę prowadzono w czasach IV Rzeczypospolitej. Rządy Pis skończyły się a , 9 listopada 2007 pan Donald Tusk odebrał od prezydenta Lecha Kaczyńskiego akt desygnacji na premiera. 16 listopada 2007 wraz z proponowanym składem Rady Ministrów został powołany i zaprzysiężony na Prezesa Rady Ministrów W lipcu 2008 trójmiejski przedsiębiorca Sławomir Julke zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przez Jacka Karnowskiego. Jak to się ma do wypowiedzi jaką przedstawił Pan w swoim programie .
20:27 | 15.04.2012
Niepokonani
dodał: Bona Odpowiedz
Życzę Wam z całego serca powodzenia!!!!! Gdybyście zbierali głosy jakieś petycje to ja i moja rodzina i znajomi wszyscy się chęnie podpiszą Pozdrawiam
20:12 | 15.04.2012
Umiejętna obrona PO
dodał: dodek Odpowiedz
Jestem przekonany,że były prezydent Sopotu jest winny.Co prawda dopóki sąd nie udowodni to??? Jest wiele spraw o których wszyscy wiedzą ,że ktoś POpełnił przestępstwo ale ze względu na słabe dowody sądy umarzają sprawy.Później niektóre osoby przy POparciu mediów próbują się wybielić .Uważam,że tak jest w tej sprawie.Dziwię,że w to dał się wciągnąć POlsat.Jestem ciekawy czy Sawicka też się zgłosi do POlsatu żeby udowadniać swoją niewinność.A tak na marginesie dlaczego w tej sprawie nie zapadł jeszcze skazujący wyrok.Czyżby zadziałała tu przynależność partyjna.Czy dziennikarze sami wybrali tą sprawę Karnowskiego.Jeśli tak to być może nie bezinteresownie.
20:59 | 16.04.2012
Odp.: Umiejętna obrona PO
dodał: Konrad
Jestem przekonany ..., wszyscy wiedzą ... Jakie to typowe w tym kraju. Obyś nie musiał odczuć kiedyś tego na własnej skórze.
19:43 | 15.04.2012
ogolny
dodał: jola Odpowiedz
W naszym kraju niszczy sie ludzi , bo kto ma kase ten rzadzi,kraj obludy i zaklamania!!!!!!!
19:32 | 15.04.2012
Bardzo porządany program
dodał: jack Odpowiedz
Witam cieszę się bardzo, że powstał tego typu program, który piętnuje "patologie" występujące w Naszych dzikim Kraju. Brawo życzę wszystkiego najlepszego !!!!!!
09:32 | 15.04.2012
Program
dodał: Marta Odpowiedz
Po co właściwie robicie takie programy? Żeby ludzie mieli nadzieję , że coś się zmieni ? Zbijacie na tym tylko kapitał tak jak pani Jaworowicz. Czy w cywilizowanym świecie powinno w ogóle dochodzić do takich historii? Dlaczego w Polsce nie ma rzetelnych sądów i prokuratur? Dlaczego nie ma trybu skargowego bo koleś chroni kolesia? Dlaczego ministerstwa to tylko ciepłe posadki? Przecież jest to kompletny zaścianek .Znieczulica społeczna. Media w rzeczywistości przyklaskują tej niesprawiedliwości władzy. Są tak samo znieczulone jak najważniejsze osoby w państwie . Liczą się wpływy z reklam- prawda? Akceptujecie biedę i nędzę ludzką .Przyczyniacie się do niej bezpośrednio .Czy takie programy mają ludzi zastraszać- popatrzcie co was może spotkać w "demokratycznym państwie prawa" . U nas nie ma ani wolności ani demokracji . No chyba , że jest się u władzy , bogatym i wpływowym.
21:35 | 11.04.2012
kradziez nieruchomosci
dodał: wujek Odpowiedz
Slyszeliscie o czyms takim??. W Polsce mozna ukrasc nieruchomosc. Taki przypadek mi sie przydazyl.: W roku 1945 aktem nadania moj ojciec otryzmal nieruchomosc zabudowana - gospodarstwo rolne. W roku 1951 po wyjsciu ustawy o ziemach odzyskanych jego wlasnosc zostala potwierdzona. W roku 1992 dowiedzialem sie nagle, ze gmina sprzedaje czesc mojej nieruchomosci oddziedziczonej po ojcu, ktory zginal w 1952roku. Okazalo sie, ze sa utowrzyl ksiege wieczysta na wniosek gminy z pominieciem jakiejkolwiek procedury, w dodatku okazalo sie, ze dokumentacja dot. zalozenia ksiegi wieczystej jest sfalszowana i nie jest potwierdzona przez zadnego upowaznionego sedziego. Po zlozeniu pozwu sad, ktory zalozyl ksiege niezgodnie z prawem stwierdzil sam w swojej sprawie ze wszystko jest ok i oddalil skarge. (a co mial sie przyznac do bledu???) Gmina do dzis nie jest wlascicielem a w ksiedze wieczystej ( ktorej zgodnie z prawem nie ma) figuruje jako wlasciciel. Sad nie mial zadnych podstaw prawnych aby zalozyc taka ksiege na mojej nieruchmosci na rzecz gminy. Doniesienie do prokuratury dotczace sfalszowanych dokumentow sluzacych do utworzenia tej ksiegi bylo oddalane z prostego powodu: Pani prokurator ktora wydala postanowienie o odmowie wszczecia postepowania jest powiazana personalnie z osobami z gminy, ktora wniosla o utworzenie ksiegi wieczystej. Sprawy sie w sadach pokonczyly ale walka o nieruchomosc trwa nadal (od 20 lat) i sady maja to w glebokim powazaniu. Pozdrawiam
17:41 | 11.04.2012
Państwo w mieście - straż miejska
dodał: pogodny Odpowiedz
Otrzymałam pracę w 2008r. na podstawie publicznego naboru na STANOWISKU URZĘDNICZYM REFERENT na rok czasu. Zobowiązano mnie do zapoznania się z Ustawą o pracownikach samorządowych, oczekiwałam uczciwej oceny pracy jak to przewiduje Ustawa o pracownikach samorządowych, poinformowanie o terminie oceny, kryteriach oceniania , możliwości odwołania od oceny oraz zapoznania się z oceną pracy, w tym z obowiązkiem podpisania oceny. Niestety to co przewidywała ustawa w moim przypadku okazało się fikcją. Zostałam zwolniona z pracy po pół roku bez podania mi przyczyny zwolnienia - sprawę zatem przekazałam do Sądu Pracy. W sądzie pracy dowiedziałam się , że zostałam oceniona "za własnymi plecami" - zaocznie wystawiono mi ocenę pracy za 5,5 miesiąca pracy -oczywiście bez mojego podpisu. Sąd Pracy okazał się też fikcją, gdyż, po trzech latach spędzonych w Sądzie Pracy sądy I i II instancji nie przyznały mi racji, że złamano prawo oceniając urzędnika - zaocznie. Sprawę zaocznej oceny mojej pracy przekazałam prokuraturze, w tym również sprawę sfałszowanego podpisu. Sąd Karny orzekł, że zaoczna ocena pracy stanowiła podstawę zwolnienia mnie z pracy, a sfałszowany podpis na mojej liście obecności to znikoma szkodliwość społeczna - Sąd karny też nie dopatrzył się braku przestrzegania tego co ustanowiono w Ustawie o pracownikach samorządowych. Zatem do pracy w straży nie trzeba chodzić bo listę obecności może podpisać kto inny. Nie tylko mnie tak oceniono w straży miejskiej i zwolniono z pracy, postąpiono identycznie w stosunku do innych osób niepełnosprawnych pracujących wraz ze mną - oceniono ich zaocznie, po czym zwolniono. Nasze Państwo stworzyło Ustawę o pracownikach samorządowych , straż miejska stworzyła wewnątrz zakładowe przepisy oceniania zgodne z ustawą o pracownikach samorządowych - ale brakuje ich zgodności z życiem. W sądzie brakuje zgodności życia z Ustawą o pracownikach samorządowych. Jeśli nie zlikwidujemy "Państw" w naszych miastach, nie zadbamy o to by wyroków w sprawie miejscowych władz (straży miejskiej, policjantów, prokuratorów itd...) nie wydawały miejscowe sądy, to nie zlikwidujemy Państwa w Państwie. Jestem osoba niepełnosprawną - czy zatem osoby niepełnosprawne Ustawa o pracownikach samorządowych nie obowiązuje? Czy nie obowiązuje ich rzetelne -jawne ocenianie przewidziane w Ustawie o pracownikach samorządowych? Jestem osobą niepełnosprawną - czy zatem osoby niepełnosprawne Ustawa o pracownikach samorządowych nie obowiązuje? Czy nie obowiązuje ich rzetelne -jawne ocenianie przewidziane w Ustawie o pracownikach samorządowych? Ustawa o pracownikach samorządowych w straży miejskiej powinna brzmieć sami się rządzą, ciekawe dlaczego?