Interwencja

magazyn reportaży

poniedziałek - piątek
16:15

Interwencja

Adam Kuklewicz i Michał Bebło, prowadzący magazyn reporterów „Interwencja”, wraz z zaangażowanym i dynamicznym zespołem reporterów są dla wielu widzów ostatnią szansą na sprawiedliwość i pomoc. Każda sprawa jest przez nich dogłębnie analizowana i żadna prośba nie jest lekceważona. Dowodem skuteczności programu jest stała od 10 lat widownia „Interwencji”, sięgająca 1,5 mln widzów w czasie emisji magazynu, co gwarantuje stacji Polsat pozycję numer jeden w czasie trwania programu.

 

Dzięki „Interwencji” widzowie poznają dramatyczne historie. Także i w najnowszych odcinkach reporterzy tego magazynu nie pozostaną obojętni na krzywdę zwykłych ludzi. A dla wielu ten program jest ostatnią szansą na pomoc i sprawiedliwość. Pomocy doczekają się osoby, które walczą z nieuczciwymi pracodawcami i urzędnikami, m.in. w cyklu materiałów broniących konsumentów. Na pomoc mogą też liczyć ci najsłabsi, którzy często bez wsparcia nie są w stanie walczyć o swoje prawa. Zespół angażuje się również w sprawy pokrzywdzonych dzieci, biednych rodzin i prześladowanych zwierząt.

 

Wiele osób, których historia została pokazana w magazynie „Interwencja”, doczekało się pomocy ze strony innych ludzi bądź instytucji. Skuteczność zespołu sprawia, że każdego dnia do redakcji trafiają kolejne listy z prośbami o pomoc. Rosnące zaangażowania widzów w tworzenie programu jest także związane z funkcjonowaniem specjalnego telefonu, pod którym każdy może uzyskać bezpłatną poradę prawną. Dyżurujący w redakcji prawnik Okręgowej Izby Radców Prawnych odbiera setki telefonów z prośbami o interwencję.

 

Pierwszy odcinek programu nadany został 19. lutego 2003 roku. Program prowadzi na zmianę dwóch prezenterów: Adam Kuklewicz - dziennikarz telewizyjny i radiowy, od sześciu lat prowadzący program „Interwencja" na antenie Telewizji POLSAT oraz Michał Bebło - dziennikarz telewizyjny, który w Polsacie zadebiutował właśnie w „Interwencji" w maju 2008 roku.

 

Więcej informacji o programie oraz o najnowszych reportażach „Interwencji" można znaleźć na stronie www.interwencja.polsat.pl oraz na www.facebook.com/interwencja

[]

KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 489Dodaj nowy wątek
22:21 | 22.06.2012
Obraza polaków
dodał: karol Odpowiedz
Temat Debbie Schlussel (czy jakoś jakoś tak). Amerykanka która obraża Polaków. Nie można z tym nic zrobić? Co robi nasz MSZ? Nic! Dziennikarka nas obraża, oskarża, a reakcja z polskiego Rządu żadna! Chore! Będzie wielkie zdziwienie jak ktoś jej wbije nóż między żebra.
23:44 | 17.06.2012
karty zbliżeniowe
dodał: ka72 Odpowiedz
Banki narzucają klientom karty zbliżeniowe jako jedyne karty płatnicze, jakie mogą uzyskać klienci. Uważam, że jest to nie w porządku w stosunku do klientów, którzy nie czują się bezpiecznie z tego typu kartami. Czy bank może narzucić klientowi coś, czego on nie chce (a jednocześnie wymaga całodobowego dostępu do gotówki;oddziały są czynne w godzinach, w których ja pracuję - więc opcja ewentualnego wypłacania gotówki w banku za każdym razem , kiedy jej potrzebuję nie wchodzi w grę). Co na to UOKiK? Co prawda mam kredyt w ING, ale kończę wieloletnią współpracę z tym bankiem, po prostu wcześniej spłacę ten kredyt; nie dali mi wyboru (karty). Mój brat ma gorzej, bo znaczny debet i kredyt do spłacenia. ING przysłał mu kartę zbliżeniową (transakcje do 50 zł nie wymagają akceptacji PIN-em) bez opcji zmiany na tradycyjną, poza tym nie może obniżyć limitu kwoty 50 zł poniżej której nie wymaga się PIN-u (gdby obniżyć tą kwotę do zera - opłacone byłyby tylko transakcje zaakceptowane PIN-em. Moim zdaniem w przypadku płatności "zbliżakiem" tylko od uczciwości sprzedawcy zależy, czy klient akceptuje jedną czy dwie transakcje - w przypadku karty tradycyjnej każda transakcja musi być akceptowana PIN-em. Ponadto bank powinien uszanować moje stanowisko - nie jestem ekspertem w dziedzinie techniki RFID i bank nie musi mnie zmuszać do zapoznawania się z nowościami technicznymi, dopóki stara technologia (tradycyjnych kart płatniczych z chipem) nadal funkcjonuje i to bardzo dobrze. W internecie krąży mnóstwo filmików o tym, jak łatwo można zczytać dane z karty - nawet bez imienia i nazwiska dane te można wykorzystać przy dokonaniu zakupów w sklepach internetowych w USA. Co do ING - gdybym zgubiła "zbliżaka" i zorientowała sie po kilku godzinach - bank ING nie odpowiada za straty do równowartości 150 euro, czyli około 600 zł (czysty rozbój)... Jak bank może twierdzić, że jak stracę chocby złotówkę (a co dopiero 50zł) z mojego konta wbrew swej woli, to się nic nie stało...no ijak już wyżej: nie odpowiadają za straty do wysokosci 150 euro ("Posiadacza rachunku obciążają transakcje dokonane z użyciem utraconej karty do czasu zgłoszenia Bankowi jej utraty, do kwoty stanowiącej równowartość w złotych 150 euro. Równowartość 150 euro oblicza się według średniego kursu euro ogłaszanego przez NBP, obowiązującego w dniu dokonania zgłoszenia utraty karty")????
13:01 | 11.06.2012
przestroga
dodał: aga1973 Odpowiedz
Witam chciałabym przestrzec ludzi naiwnych jak ja przed rzekomo rzetelną firmą dobra pozyczka gotówkowa jest to wielkie oszustwo wyłudzania od ludzi pieniedzy na wstepie wszystko jest łatwe piekne trzeba tylko wpłacic odpowiednią kwote po czym każa cierpliwie czekać na reszte potrzebnych dokumentów nastepnie dochodza nowe utrudnienia sprawa sie ciągnie na ich kożyść w rezultacie klient nie otrzymuje zapewnionej mu pożyczki a nawet traci możliwosć zwrotu pieniędzy które wpłacił przy zawieraniu umowy wstepnej.
16:20 | 31.05.2012
Oddajcie Mi Synka!
dodał: Świdniczanin Odpowiedz
Witam szanowną redakcje bardzo prosze o przeczytanie artykulu pt.Błagała o pomoc,zabrali jej dziecko ktury znajduje sie na stronie:Swidnica24pl i pomocą w tej sprawie.Z góry bardzo dziękuje
17:54 | 30.05.2012
tak działa Policja
dodał: ALOJ Odpowiedz
Witam,czy mogli byście mi pomóc,jeszcze nie dawno zadzwoniłam po kilku komisariatach Policji w okolicach Białośliwia woj.Wielkopolskie,ponieważ nie wiem na jakiej zasadzie jest to ze młodzi ludzie jeżdżą tam bez prawa jazdy oczywiście policja z Białosliwia wie kto ale dalej jeżdża nie wiem co to jest za prawo, jak się komuś coś stanie to ciekawe kto będzie za to odpowiadał,czy możecie coś pomóc w tej sprawie
09:18 | 26.05.2012
BARDZO ŹLE DZIAŁAJĄCE SERWISY NOKII
dodał: DEJAR Odpowiedz
Witam serdecznie!Chciałbym zainteresować Państwa moim i nie tylko moim problemem. Okazuje się że podobne problemy ma bardzo wiele innych osób. Dnia 20.01.2012.r. Kupiłem nowy telefon nokia N8. Okazało się że telefon ma bardzo poważną usterkę,być może dlatego właśnie został sprzedany. Ktoś pozbył się problemu,być może przechodził już takie piekło,które ja przechodzę teraz z serwisami Nokii. Postaram się opisać to jak najdelikatniej,chociaż nerwy na to nie bardzo pozwalają. Zresztą nie jest to tylko moja opinia na ten temat,wystarczy wejść na jakąkolwiek stronę i poczytać opinie,podobnych do mojej jest wiele ale dobrych nie ma. Ale do rzeczy. Moja nokia N8 od nowości ma bardzo dziwną usterkę,trudną jak się później okazało do stwierdzenia,czy nawet wykrycia w serwisie. Telefon przy niepełnym zasięgu traci zasięg całkowicie albo przy dobrych warunkach ma jedną kreskę,co nie pozwala mi na jakiekolwiek użytkowanie telefonu w miejscu gdzie mieszkam(jest to jedyny jak na razie telefon który tak działa,wszystkie inne działają normalnie). Ale co najważniejsze dzieje się tak dopiero wtedy gdy telefon bierze się do ręki i podnosi,jeżeli leży to działa normalnie. Po oddaniu do pierwszego serwisu okazało się że jakaś usterka była,bo wymienili części. Telefon wrócił z lekko pękniętą klapką od wejścia HDMI i obudowa już nie była tak równo i dokładnie złożona jak wcześniej. Później sprawdziłem jakie części zostały wymienione,okazało się że były to części obudowy. Telefon oddawałem do serwisu przez salon plusa i był w stanie idealnym,cały czas od nowości przeleżał w pudełku i gdyby był uszkodzony zewnętrznie to zostałoby to odnotowane. Napisali że sprawny,okazało się że działa jeszcze gorzej niż przed serwisem. Ponowne wysłanie do tego samego serwisu i odpowiedź że telefon jest sprawny,wrócił z trochę bardziej porysowanym wyświetlaczem(całe szczęście że ma jeszcze wszystkie folie). W ten sam dzień wysyłam go do innego serwisu i w salonie Plusa pokazuję co się dzieje z telefonem. Pracownik owego salonu nawet dopisał na formularzu naprawy,że telefon sprawdzony w punkcie przy nim wykazuje opisaną usterkę. Dzwoniłem jeszcze do tego serwisu i jakaś miła pani zapisała dokładnie,że usterka występuje dopiero gdy telefon podnosi się w ręce i być może przy bardzo mocnym sygnale usterka może nie występować. Telefon wrócił,odpowiedź że sprawny. Chciałem wysłać go ponownie,w salonie Plusa,zostałem poinformowany,że tym razem będę obciążony kosztami serwisu i wysyłki. Co jest jeszcze bardzo ważne,że teraz w miejscach gdzie sygnał jest mocny i wszystkie inne telefony mają pełny zasięg to ten ma maksymalnie trzy kreski,dwie,jedną lub wcale nie ma. No ale według serwisu telefon jest sprawny i sytuacja staje się bez wyjścia. Nie jestem jedynym klientem Nokii, który ma takie problemy z serwisem,podobnych przypadków jest bardzo wiele. Może jakieś nagłośnienie tej sprawy coś zmieni w Polskich serwisach Nokii. Z wyrazami szacunku Klient Nokii tel.781577637.
22:07 | 23.05.2012
Absurd i paranoja.Co trzeba zrobić by otrzymać pozytywną uchwałę komisji do spraw lokalowych?
dodał: Tatiana Odpowiedz
Witam serdecznie. Zacznę od tego że dziś otrzymałam list polecony z Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Wydział Zasobów Lokalowych. Czekałam na ten list z niecierpliwością myśląc że ten list odmieni moje życie.Ale to co przeczytałam w nim doprowadziło mnie do łez i nie mam już chęci żyć i walczyć o lepsze jutro. Zacznę od początku. Jestem Białorusinką w związku małżeńskim z Obywatelem polski.Mój mąż nie chciał mieszkać na Białorusi wiadomo z jakich przyczyn tego państwa,więc postanowiliśmy mieszkać w Polsce u jego rodziców.Początki wspólnego zamieszkania z teściami zdawała się być w porządku,ale później nasze relacje zepsuli się.Jak urodziła nam się córcia nie mogłam wytrzymać jak teść siedzi przy łóżeczku niemowlaka i jara papierosy.Moje prośby nic nie dawali tylko doprowadzało to do agresji że strony teściów.Ile razy wysłuchiwałam że jestem nikim i żeby się wynosiła.Mieliśmy już dość tej chorej atmosfery,agresja źle wpływała na naszego starszego syna.Więc postanowiliśmy złożyć wniosek do dzielnicy Praga Południe o lokal socjalny.W tedy pracował tylko mąż,ja się opiekowałam córcią.Dostaliśmy odmowę uzasadnioną tym że moje teście mają za DUŻY metraż 54 metry kwadratowe na tym metrażu zamieszkujących osób jest 7 (teść,teściowa,mój mąż,ja,nasz syn,nasza córka i brat mojego męża). Dobrze-rozumiem,są ludzi w gorszych sytuacjach więc postanowiłam zatrudnić się do pracy i uzyskać wymagane dochody co sobie życzą urzędnicy by przyjąć wniosek o wynajem mieszkania KOMUNALNEGO (2 lata temu owe dochody to 800 zł/netto na osobę,dziś już 1000 zł/netto na osobę).Zatrudniłam się w firmie pracy CHRONIONEJ,bo jestem osobą nie pełnosprawną. Teraz było nas stać wynająć mieszkanie i uciec od rodziców i horroru co nam stwarzali.Niestety czynszy poszli w górę,mąż w między czasie stracił pracę a utrzymać wynajęte mieszkanie za moją pensję nie da się,szukaliśmy coś tańszego i szczęście nam się uśmiechnęło,znaleźliśmy mieszkanie za 600 zł/mc plus liczniki.Na 2 lata nasze problemy skończyli się ale 3 miesięcy temu Pani co nam wynajmuje mieszkanie wypowiedziała umowę z przyczyn osobistych i na koniec maja mamy się wynieść. Trzy miesięcy temu złożyłam wniosek na mieszkanie komunalne.Męczyli nas zbieraniem,donoszeniem różnych papierów,nawet właścicielka musiała składać swoje papiery o mieszkaniu.Od lekarzy kazali przynieść o chorobach przewlekłych takich jak ma mój mąż migotanie komór.Ode mnie wymagali też dla czego ja jestem niepełnosprawną,jaki stopień i opinia lekarza.Wszystko co prosili urzędniczki,wszystko było doniesiono.Zdawało się być dobrze i będziemy chociaż wciągnięci na listę oczekujących ale otrzymałam coś takiego :"Z UWAGI NA FAKT,IŻ WNIOSKODAWCZYNI I JEJ RODZINIE ODMAWIA SIĘ ZAWARCIU UMOWY NAJMU,JEŻELI WNIOSKODAWCA I JEGO MAŁŻONEK POSIADA TYTUŁ PRAWNY DO INNEGO LOKALU I MOŻE GO UŻYWAĆ (tu mowa o mieszkaniu teściów które jest własnościowe i należy do teściów a mój mąż nie figuruje w żadnych papierach że mu przysługuje jakiekolwiek prawo na ten lokal).LOKAL PAŃSTWO BOGUCCY OPUŚCILI DOBROWOLNIE.W PRZYPADKU ZAMIESZKANIA W LOKALU teściów PAŃSTWA TATIANY I MARCINA BOGUCKICH W RAZ Z DZIEĆMI POWIERZCHNIA MIESZKANIOWA PRZYPADAJĄCA NA 1 OSOBĘ WYNIESIE 6 M2. Czyli mamy wrócić do teściów i tyle a jak nie pasuje to wynocha na Białoruś. Wiecie co...Narzekają media na Białoruś,ale tam takich problemów z otrzymaniem mieszkań nie ma jak tu.Tam za to że masz dzieci,jesteś osobą niepełnosprawną ze stopniem niepełnosprawności UMIARKOWANYM a w dodatku pracującym i płacącym podatki,masz ładne mieszkanie od państwa. Tu nie masz wsparcie z żadnej strony.Młodzi ludzie nie mają przyszłości.Niepełnosprawni nawet kredytu nie mogą otrzymać na mieszkanie bo mają umowy na czas określony i nigdy a to nigdy im nie dadzą kredyt na 300 tysięcy bo najdłuższa umowa o pracę osoby niepełnosprawnej to rok czasu. Powiedzcie mi co ma zrobić taka rodzina jak moja by mieć swój kwadrat? Czy Polska nie dąży czasem do wytępienia swojej własnej rasy???Czy młodzi ludzi w nasze czasy powinni zabijać własnych dzieci by mieć swój kąt (przykład Madzi z Sosnowca).Co się dzieję w tym państwie??? Paranoja i Absurd.
18:53 | 23.05.2012
Odsiadujacy wyrok dozywocia ma wieksze prawa niz ludzie na wolności.Proszę o pomoc
dodał: shrek78 Odpowiedz
Witam nazywam sie Tomasz Skrzydlak i mam nadzieze ze beda Panstwo w stanie mi pomoc. Nie wiem czy kojarza Panstwo sprawe morderstwa Ermatati Rodgers we Wrexham w Wielkiej Brytanii w roku 2008. Oskarżonym w tej sprawie i odsiadujacym wyrok dozywotniego wiezienia jest Lukasz Reszpondek. Bylismy kiedys kolegami. Na dzien dzisiejszy jestem w zwiazku z Ewa Reszpondek od 2 lat i mamy mala 12 miesieczna coreczke Julie. Ewa jest obecna niestety zona Lukasz ktory odsiaduje wyrok i ma z nim 2 dzieci Kacpra 8 lat i Jana lat 5. W zaden sposob nie mozemy dojsc do porozumienia w sprawie rozwodu gdyz pozwany Lukasz nie zgadza sie na rozwod i pozbawiewienie praw rodzicielskich. Sprawa rozwodowa jest odraczana od 2 lat gdyz Sad nie ma mozliwosci dostarczenia pozwu (tzn pozwany nie odbiera poczty w areszcie). W obecnej chwili mamy pelnomocnika z urzedu ktory dwoi sie i troi ale bez skutecznie niestety (ograniczenia prawne). Lukasz nie zgadza sie ponad to na placenie alimentow na dzieci. Co srednio 2 tyg otrzymujemy pismo od pelnomocnika Lukasza o oddalenie pozwu ze wzgledu na to ze Lukasz ma zamiar byc deportowany do Polski (nie szybciej niz za 15 lat). Wedlug naszego Sadu sprawa rozwodowa nie moze sie odbyc gdyz pozwany przebywa poza granicami Polski i kontakt jest utrudniony (sprawy sa odraczane). Lukasz jest reprezentowany przez pełnomocnika z Łodzi Joanna Zielinska kancelaria adwokacka ul Piotrkowska 82 Ponadto Julia czyli corka moja i Ewy wedlug prawa polskiego jest corka Lukasza Reszpondek gdyz jest on w zwiazku malzenskim z Ewa. W zaden sposob nie mozemy dojc do porozumienia z pozwanym w tej sprawie gdyz twierdzi on ze jest to jego dziecko. Musialby byc to cud Bozy gdyz pozwany przebywa juz w zakladzie karnym 3 lata a nasza corka ma 12 miesiecy. Niestety wedlug Sadu sprawa musiala byc odroczona gdyz nie ma kontaktu z pozwanym Lukaszem (kolejna sprawa 15/06/2012 Sad rodzinny Łódź ul Kopcinskiego 56) Lukasz pracuje w zakladzie karnym lecz nawet nie stara pomoc finansowo swojej zonie, czyli stroni od alimentow. Alimenty nie moga byc zasadzone poniewaz pozwany malo zarabia i nie wystarcza mu na utrzymanie (ale na adwokata to ma) Ja i ewa jestesmy bezradni w chwili obecnej doslownie nie mamy prawa do niczego. Ja obecnie przebywam we wrexham w Uk i prowadze wlasny biznes. Moja partnerka Ewa niestety przebywa w Polsce gdyz nie mozemy uzyskac pozwolenia od pozwanego na wyrobienie paszportow dla dzieci. Jestesmy na straconej pozycji nie mamy praw do dzieci doslownie rozkladamy ręce. Pozwany Łukasz Reszpondek twierdzi że kocha swoja żone i dzieci i chce uczestniczyc w ich zyciu i na tym opiera sie jego obrona. Ma zakaz zblizania sie do dzieci gdyz byl skazany za pedofilie i pornografie dziecieca (w UK 2008 skazany na 8 miesiecy). Jego obecna zona obawia sie jakiegokolwiek kontaktu z pozwanym (bylismy zastraszani i szykanowani przez Lukasza i rodzine) Pisalem i dzwonilem w tej sprawie kilkakrotnie do TVN Łódź z prośbą o pomoc ale niestety zostalem odeslany z kwitkiem. Najprawdopodobniej stacja Tvn boi sie takich spraw (moja opinia). Doprawdy nie wiem do kogo mozemy sie zglosic z prosba o pomoc bo jestesmy w ciezkiej sytuacji i nie wiemy jak rozwiklac ta sprawe. Jestesmy odseparowani od siebie, dzieci nie maja ojca a Ewa nie ma partnera kolo siebie) Nie wiem czy sa Panstwo w stanie nam pomoc ale doprawdy nie wiem do kogo napisac bo mam zwiazane rece. Jesli chcieliby Panstwo skontaktowac sie z nami o to nasze dane: Ewa Reszpondek Łódź Pabianicka 204/6 93-402 Łódx tel 0502 161 903 email dobraewa@wp.pl Tomasz Skrzydlak (przebywam w Uk) tel +447741114399 lub polski nr +48516 526 751 (od 7/6/12 do 31/08/12) email tomaszskrzydlak@wp.pl Bardzo prosze o powazne potraktowanie tej sprawy i prosimy o pomoc Dziekuje Z powazaniem TOMASZ SKRZYDLAK
10:34 | 17.01.2013
Odp.: Odsiadujacy wyrok dozywocia ma wieksze prawa niz ludzie na wolności.Proszę o pomoc
dodał: sumienie
skoro byliscie kumplami to pewnie duzo wiesz o nim i jego rodzinie-zapewne wszystko...zapewne dlugo myslales jak pozbyc sie kolegi i wskoczyc na jego miejsce....zapewne tez czychales na slabosci swojego kumpla-lub tez byly to twoje slabosci...a moze to ty wrzuciles mu fotki na kompa jako dobry kumpel pewnie nie raz korzystales z jego komputera...sledze te sprawe od dluzszego czasu i cos mi sie wydaje ze to ty powinienes siedziec za krata -bo czy wypada...dobremu kumplowi...odbic zone...-przeciez tyle kobiet na swiecie a ty uparles sie na te jedna? - to smierdzi mysle ze masz ostre zaburzenia psychiczne i kturegos dnia popelnisz blad ktory cie zdemaskuje... a telewizja powinna troszke poszperac glebiej..
22:59 | 27.05.2013
Odp.: Odsiadujacy wyrok dozywocia ma wieksze prawa niz ludzie na wolności.Proszę o pomoc
dodał: shrek78
Pomysl troszke Osobo zanim wysuniesz wnoski i wydasz swoja opinie....jakbym byl winien to bym nie zaglebial sie w ta sprawe tylko zyl codziennoscia i cieszyl sie z tego co mam.....a kturegos pisze sie przez ò a nie u.....pozdrawiam....
23:13 | 22.05.2012
OBUT2012
dodał: wawa6 Odpowiedz
Witam! Zachęcam do zainteresowania się dzisiejszym sprawdzianem trzecioklasistów - OBUT2012. Test wołający o pomstę do nieba. Sprawdzający raczej poziom inteligencji dzieci i zdolność logicznego myślenia niż zdobytą wiedzę. Test miał sprawdzić umiejętności zdobyte przez uczniów pracujących na tzw nowej podstawie programowej, która generalnie zakłada więcej zabawy niż nauki (w skrócie ujmując), cały program jest łatwiejszy dla klas I-III niz było to przez lata, natomiast test jak dla ucznia klasy V!!! Test sprawdza np. umiejętność abstrahowania, pisania listu z argumentacją i to w 4minuty! Groza. Nie wiem co ministerstwo chce zbadać i do czego taki test , a właściwie jego wynik posłużyć. Polecam zapoznanie się z nim oraz gorące komentarze na portalu www.natablicy.pl
10:13 | 18.05.2012
żołnierze st szer
dodał: 2agusia Odpowiedz
Witam. Czy telewizja mogłaby nagłośnić sprawę starszych szeregowych? Jestem żoną żołnierza i drażni mnie że st szer po 12 latach służby są zwalniani do cywila. Nikt nie patrzy na to że ci żołnierze narażają życie na misjach a po 12 latach sumiennej pracy są zwalniani. Gdzie te osoby mają znaleźć inną prace skoro do wojska wstąpili jako młodzi ludzie, zaraz po ukończeniu szkoły i nie mają innego doświadczenia jak sprawy związane z wojskiem